Jak podała Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa (SAR), nad ranem odnaleziono jednego z dwóch zaginionych mężczyzn, którzy poprzedniego wieczoru wypłynęli skuterem wodnym na Zatokę Pucką.
Zgłoszenie do SAR wpłynęło o godz. 21.39, gdy nie wrócili przed zapadnięciem zmroku w rejon Osłonina, skąd wypłynęli.
"Natychmiast rozpoczęto szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczo-ratowniczą. Do działań skierowano jednostki Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa, w tym R-3, R-43, R-49, statek ratowniczy „Sztorm” oraz „Wiatr”. W działania włączyły się również jednostki Morskiego Oddziału Straży Granicznej, Policja oraz śmigłowiec Marynarki Wojennej"
- przekazała służba.
Podał nowe informacje
Poszukiwania z powietrza i wody trwały przez całą noc. Sprawdzano rozległy obszar Zatoki Puckiej, m.in. rejony Osłonina, Rzucewa, Rewy, Kuźnicy, Rybitwiej Mielizny i Jastarni. Szeroko zakrojone poszukiwania przyniosły efekt.
O godz. 6.11 załoga śmigłowca Marynarki Wojennej odnalazła jednego z zaginionych. Siedział na środku Rybiej Łachy w kamizelce ratunkowej.
Został przetransportowany do szpitala. Z informacji, które uzyskali od niego ratownicy wynika, że ok. godz. 13..00 we wtorek doszło do awarii skutera. Jakąś godzinę później mężczyźni się rozdzielili. Jeden pozostał przy dryfującym skuterze, a drugi miał popłynąć w kierunku Osłonina.
Poszukiwania trwają
Służby jednak nie zaprzestały poszukiwań drugiego z zaginionych mężczyzn.
Nadal trwa akcja przeszukiwania akwenu i linii brzegowej w celu jego odnalezienia.
"O godz. 9.52 śmigłowiec Marynarki Wojennej ponownie wystartował do akcji. Działania prowadzone są na kolejnych wyznaczonych sektorach Zatoki Puckiej oraz wzdłuż linii brzegowej. Do poszukiwań kierowane są również kolejne jednostki nawodne, a załogi są sukcesywnie zmieniane, aby zapewnić ciągłość akcji"
- czytamy na stronie SAR.