Podkom. Wojciech Jabłoński z biura prasowego dolnośląskiej policji poinformował w środę, że do zdarzenia doszło w gminie Marciszów na Dolnym Śląsku. Informację o zabiciu psa rasy doberman otrzymał telefonicznie dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Kamiennej Górze.
Policjanci na miejscu potwierdzili ten fakt. Okazało się, że 41-letni mężczyzna nie zaprzeczał, że znajdując się na swojej posesji, kilkukrotnie uderzając w głowę psa młotkiem, pozbawił go życia. Jak twierdził, pies od jakiegoś czasu chorował i chciał mu jedynie ulżyć w cierpieniach
- powiedział policjant.
Dodał, że funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę do wyjaśnienia, ale też wytrzeźwienia, ponieważ miał on w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Zwierzę zostało zabezpieczone przez przedstawiciela Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt, a następnie przekazane do Zakładu Weterynarii Sądowej we Wrocławiu, celem wykonania sekcji zwłok.
Wobec podejrzanego sąd zastosował tymczasowy areszt na dwa miesiące. Za zabicie psa ze szczególnym okrucieństwem grozi do 5 lat więzienia.