Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Marszałek Witek nie może stawić się przed NIK. Mamy opinie prawne zewnętrznych ekspertów

Realizując wynikający z konstytucji obowiązek strzeżenia praw Sejmu, informuję, że moje stawiennictwo przed Najwyższą Izbą Kontroli nie jest możliwe - oświadczyła marszałek Sejmu Elżbieta Witek. Portal Niezalezna.pl dotarł do opinii zewnętrznych w tej sprawie. Wszyscy eksperci są zgodni co do decyzji marszałek Sejmu.

"Wezwanie Marszałka Sejmu do stawienia się w charakterze świadka jest wydarzeniem bez precedensu w ponad 30-letniej historii III RP. Polski porządek prawny przyznaje Sejmowi względem NIK rolę nadrzędną, a szczególnymi uprawnieniami względem tego naczelnego organu kontroli państwowej wyposaża właśnie Marszałka Sejmu, który m.in. nadaje Statut NIK, posiada kompetencje dotyczące kształtowania kierownictwa NIK czy powołuje członków jego Kolegium" - podkreśliła marszałek Witek w oświadczeniu.

Jak dodała Witek, "te zasady nigdy dotąd nie były kwestionowane przez żadnego z prezesów NIK".

Portal Niezalezna.pl dotarł do opinii sporządzonych przez zewnętrznych ekspertów na zlecenie Biura Analiz Sejmowych. Publikujemy fragmenty konkluzji, z których jednoznacznie wynika niemożność stawiennictwa marszałek Witek przed Najwyższą Izbą Kontroli.

Opinia #1 - dr hab. Bogumił Szmulik, prof. WPiA UKSW w Warszawie

„Izba, wzywając Marszałka Sejmu do złożenia zeznań w charakterze świadka, a w razie braku stawiennictwa, nakładając karę porządkową na Marszałka Sejmu, występowałaby jako organ niezależny i co najmniej równorzędny wobec Sejmu, skoro mogłaby podejmować wobec niego działania władcze, co stoi w sprzeczności ze sposobem ukształtowania relacji pomiędzy Sejmem a NIK w ustawie zasadniczej. Dodatkowo, uprawnienia kontrolne NIK mają służyć realizacji funkcji kontrolnej Sejmu wobec wymienionych wyżej organów i podmiotów, zwłaszcza wobec rządu, a nie wobec samego Sejmu i jego organów. W konsekwencji wezwanie Marszałka Sejmu w charakterze świadka w postępowaniu kontrolnym prowadzonym przez NIK należy uznać za niedopuszczalne właśnie z uwagi na opisany charakter urzędu Marszałka Sejmu oraz relacje Sejmu i NIK”.

Opinia #2 - dr hab. Grzegorz Pastuszko, Uniwersytet Rzeszowski

„Z uwagi na zarysowany wyżej charakter urzędu marszałka oraz wzajemne relacje Sejmu i Najwyższej Izby Kontroli nie da się mówić o możliwości zastosowania wobec marszałka art. 41 ust. 1 i 2 ustawy o Najwyższej Izby Kontroli. Najwyższa Izba Kontroli, jak się wydaje, nie może go zatem wezwać w charakterze świadka, gdyż w ten sposób przypisała by sobie wychodzącą poza logikę przepisów Konstytucji kompetencję realizowaną w stosunku do Sejmu. W jej zasięgu leży jedynie możliwość wezwania marszałka w momencie, gdy ten utraci swój urząd. To jednak staje się możliwe dopiero z chwilą podjęcia przez izbę o odwołaniu jej przewodniczącego względnie w momencie upływu kadencji Sejmu”.

Opinia #3 - dr hab. Jarosław Szymanek, Biuro Analiz Sejmowych

„Argumentem zasadniczym jest nie tyle absencja takiej możliwości w przepisach prawa pozytywnego, ile okoliczność, że próba przesłuchania Marszałka mogłaby być – nolens volens – próbą zakwestionowania ustrojowego, konstytucyjnego rozwiązania określającego dialektykę związku na linii Sejm – NIK, jaką jest zasada podległości czy ograniczonej zwierzchności Sejmu nad NIK. Wydaje się, że ten argument powinien wskazywać, że występujące w ustawie z 1994 r. o NIK pojęcie „innej osoby” nie obejmuje – mimo wszystko – Marszałka Sejmu. Jego wezwanie i złożenie wyjaśnień w charakterze świadka mogłoby podważać zasadę podległości NIK Sejmowi, czyniąc z niej wydmuszkę ustrojową”.

Opinia #4 - dr Zbigniew Gromek, Biuro Analiz Sejmowych

„Marszałek Sejmu nie może zostać wezwany do złożenia zeznań w charakterze świadka w toku postępowania kontrolnego prowadzonego przez NIK. Na rzecz takiego stanowiska przesądzają następujące okoliczności: a) relacje występujące między Sejmem a NIK, na które składa się zasada podległości NIK względem Sejmu; b)niezaliczenie Sejmu oraz organów wewnętrznych Sejmu do podmiotów podlegających kontroli NIK; c) status parlamentarzysty przysługujący Marszałkowi Sejmu, wykluczający możliwość poddania jego działalności kontroli NIK; d) zasada podziału władz. Ponadto dopuszczenie przesłuchania Marszałka Sejmu przez NIK w sprawach związanych z działalnością administracji rządowej skutkowałoby wystąpieniem zbiegu funkcji kontrolnej realizowanej przez Sejm i NIK oraz – w konsekwencji – poddaniem Sejmu i jego organów kontroli Sejmu”.

Opinia #5 - dr hab. Paweł Sobczyk, prof. Uniwersytetu Opolskiego

„Analiza stanu prawnego, dotyczącego dopuszczalności wezwania Marszałka Sejmu w celu złożenia zeznań w charakterze świadka w postępowaniu przed Najwyższą Izbą Kontroli, prowadzi opiniującego do konkluzji, że nie jest możliwe, by Najwyższa Izba Kontroli w prowadzonym przez siebie postępowaniu wezwała Marszałka Sejmu w charakterze świadka. Po pierwsze in genere, konstytucyjna zasada podziału i równoważenia władz, sformułowana przede wszystkim w art. 10 ustawy zasadniczej i rozwinięta w szeregu jej postanowień dotyczących ustroju politycznego państwa, a zwłaszcza realizacji funkcji kontrolnej przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, o czym w art. 95 ust. 2 Konstytucji RP, wskazuje na pozycję prawnoustrojową Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i Najwyższej Izby Kontroli. Po drugie in specie, prawnoustrojowa pozycja Najwyższej Izby Kontroli, jako naczelnego organu kontroli państwowej podległego Sejmowi, jednoznacznie wskazuje na systemowe położenie NIK w stosunku Sejmu. Przekłada to się na konieczność uwzględnienia – także w analizowanej sprawie – szerokiego kontekstu relacji między poszczególnymi konstytucyjnymi organami państwa. Wynika z nich, że to NIK podlega – zarówno w wymiarze organizacyjno-kreacyjnym, jak również funkcjonalnym – Sejmowi, a nie odwrotnie”.

Opinia #6 - dr hab. Krzysztof Prokop, prof. Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach

„Zdaniem autora przedkładanej opinii niedopuszczalne jest wezwanie Marszałka Sejmu do złożenia zeznań w charakterze świadka w postępowaniu przed Najwyższą Izbą Kontroli. Zakaz taki wynika z przepisów konstytucyjnych określających relację między Sejmem a Najwyższą Izbą Kontroli i pozycję ustrojową Marszałka Sejmu. W szczególności zaś ocenić należy, że wezwanie przez Najwyższą Izbę Kontroli Marszałka Sejmu do złożenia zeznań w charakterze świadka narusza konstytucyjną zasadę podległości NIK Sejmowi (art. 202 ust. 2 Konstytucji)”.
 
Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej