Szymon Hołownia w Radiu Wrocław zapytany, czy cieszy go powrót Donalda Tuska do polskiej polityki, odpowiedział, że nie umie tego ocenić w takich kategoriach.
Dodał, że nie umie określić, w jakim kierunku ta scena polityczna będzie się zmieniać.
Pytany, czy nie obawia się, że Tusk z Platformą w pewnym sensie przykryją ruch Polska 2050 i będzie powrót do duopolu PiS-PO, Hołownia potwierdził, że to możliwe.
"W jakimś sensie na pewno tak będzie. Ale my się tak łatwo nie damy przykryć. My jesteśmy już dużym ruchem i to nie będzie proste wygenerować tutaj jakiś efekt przykrycia, choć oczywiście wielu będzie się starać, w tym przypuszczam, że niektórzy politycy Platformy też. Na pewno jest tak, że w Polsce mamy około 24-25 procent takiego żelaznego elektoratu Platformy, który ucieszył się w tej chwili, ma swoje gody polityczne, idzie na PiS, będzie walczył. Mamy pewnie jakieś drugie tyle, około 25 procent, może trochę więcej betonowego elektoratu, żelaznego elektoratu Prawa i Sprawiedliwości. Kilka procent Konfederacji, kilka procent Lewicy. Już nawet z samej matematyki widać coś, co nam wyszło w bardzo dużych badaniach segmentacyjnych, które zrobiliśmy, bardzo przekrojowych, że w Polsce jest 30 procent elektoratu, do którego nikt nie mówi"
- powiedział Hołownia.
Ocenił, że to są ludzie, którzy nie głosują ani na PiS, ani na Platformę i jedną, i drugą frakcją są po prostu rozczarowani, nie chcą żadnych wojen w Polsce, nie chcą jakiś podziałów, chcą po prostu sprawnie funkcjonującego państwa i ręce im opadają, kiedy patrzą na to, co się tutaj dzieje, i to jest - jak to określił - "nasze łowisko".