Spotkanie z prof. Czarnkiem w Kolbuszowej
Prof. Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, spotkał się dziś z mieszkańcami Kolbuszowej (podkarpackie). Polityk w swoim przemówieniu skupił się na ogromnym deficycie budżetu państwa pod rządami koalicji 13 grudnia.
Ten rząd to jest bankructwo. Tusk równa się bankructwo. Rząd koalicji 13 grudnia równa się bankructwo. Proszę Państwa, według oficjalnych danych Ministerstwa Finansów, tylko przez pierwsze dwa miesiące tego roku, przez styczeń i luty, dziura budżetowa, deficyt finansów publicznych to 48,5 miliarda złotych. 48,5 miliarda złotych tylko w dwa miesiące. Według naszych posłów z Komisji Finansów Publicznych ta dziura powiększa się w jeszcze szybszym tempie w marcu. Ale zobaczymy, jakie będą dane na koniec marca. 48,5 miliarda złotych dziury budżetowej to rekord wszechczasów. Ten rząd prowadzi Polskę do bankructwa. Ten rząd chce doprowadzić do sytuacji, w której trzeba będzie liczyć tylko na bratnią pomoc, bo sami sobie nie będziemy mogli poradzić. Sami nie radzimy sobie, bo nie mamy na nic pieniędzy. To jest polityka tego rządu
– powiedział polityk.
Przypomniał, że "w 2023 roku, kiedy myśmy rządzili w bardzo trudnych warunkach, zaraz po COVID-zie, zaraz na początku wojny pełnoskalowej na Ukrainie, po napaści Rosji na Ukrainę, ten deficyt wynosił 85,6 miliarda".
Zobaczcie Państwo, co się stało już następnego roku. Podskoczył do 210, prawie 211 miliardów złotych. Rok poprzedni to już 280 miliardów. Dziewięć niemalże miliardów złotych dziury budżetowej. Zobaczcie jaki to jest skok. Ten zaprojektowany jest na 271, 272 miliardy złotych, ale już wiemy po tej dziurze, którą widzimy na styczeń i luty, że to na pewno będzie więcej. To sięgnie powyżej 300 miliardów złotych. Gdybyśmy my z tego coś mieli, bo w domu jak się zaciąga pożyczkę, jak się zaciąga kredyt, to mamy coś z tego . Chcemy coś kupić, więc się zadłużamy. Ale my z tego nic nie mamy. Zwykły, normalny Polak z tego nic nie ma. Bo tu nie ma żadnych inwestycji. Wszystkie inwestycje rządowe skończyły się. Nie ma. Samorządy także tutaj w Kolbuszowej, na całym Podkarpaciu realizują ostatnie, absolutnie ostatnie inwestycje, jeśli jeszcze w ogóle realizują, z naszych programów, programów Prawa i Sprawiedliwości, tym z tego ostatniego wielkiego Polskiego Ładu Inwestycyjnego. I nie ma już żadnych innych pieniędzy na inwestycje. Zwija się wszystko. Jak to jest możliwe? Jak to jest możliwe, że wtedy, kiedy nie zadłużaliśmy się, wtedy, kiedy deficyt finansów publicznych był na jakimś rozsądnym poziomie, możliwa była realizacja inwestycji?
– podkreślił.
Przypomniał także, że w czasie rządów PiS do samorządów w województwie podkarpackim trafiło łącznie około 120 miliardów złotych na realizację różnych inwestycji. Dodał, iż "dzisiaj, jeśli chodzi o inwestycje dla gmin i powiatów, nie ma już nic".
Wszystko się kończy. Kończy się przedsiębiorczość, kończy się praca dla młodych ludzi, kończy się dobra perspektywa, kończy się normalność i spokój w naszych rodzinach. Tu na Podkarpaciu i wszędzie w Polsce. Wstyd! Ten rząd to bankrut! Tusk to bankrut! I żeby, proszę Państwa, nikomu się nie wydawało, że dziura budżetowa zawsze była, jest, będzie. Oprócz tego, że to potworne zadłużenie powoduje już brak jakichkolwiek inwestycji, tych, o których mówiliśmy. To potem powoduje brak możliwości pracy i wzrost bezrobocia
- wyjaśnił.
Ograniczenie dostępu do badań. "To wyrok śmierci dla wielu ludzi"
Poseł PiS skomentował w swoim wystąpieniu też najnowsze doniesienia mówiące o radykalnym ograniczeniu dostępu do badań diagnostycznych - rezonansu magnetycznego, tomografu komputerowego, gastroskopii, kolonoskopii.
To po to myśmy odtwarzali szpitale, rozbudowywali szpitale powiatowe i wyposażali je, nawet powiatowe, w tomografy, w rezonanse, żeby dzisiaj zwykły Polak, który przeczuwa coś, coś go boli, źle się czuje, nie mógł być zdiagnozowany. Brak badań rezonansem, tomografem, kolonoskopii, gastroskopii, to jest wyrok śmierci dla wielu ludzi. Wyrok śmierci, który daje ten rząd bankrut wielu Polakom
- oznajmił.