Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Wjechał pod pociąg, teraz stanie przed sądem

Do Sądu Rejonowego w Grajewie trafił akt oskarżenia wobec kierowcy cysterny na mleko, który siedem miesięcy temu na przejeździe kolejowym w Koszarówce (Podlaskie) wjechał pod nadjeżdżający pociąg PKP Intercity. Prokuratura zarzuciła mu, że doprowadził do katastrofy na torach.

Autor:

Do wypadku doszło wczesnym popołudniem 3 lutego tego roku. Według informacji podawanych wówczas przez spółkę PKP PLK, na przejeździe działała wtedy sygnalizacja świetlna, a samochód wjechał na tory mimo czerwonych świateł oznaczających zakaz wjazdu. Pociągiem podróżowało ok. 40 osób. W wypadku ranny został maszynista. Jak podawała policja - zarówno on, jak i kierowca ciężarówki byli trzeźwi.

Oprócz wykolejenia lokomotywy uszkodzone zostały trzy słupy sieci trakcyjnej i tory; przerwa w ruchu pociągów trwała półtorej doby. Naprawiana była sieć trakcyjna i uszkodzone tory. Pracowały tam dwa pociągi sieciowe, dwa pociągi ratownictwa technicznego i specjalny dźwig kolejowy.

Śledztwo w sprawie wypadku prowadziła Prokuratura Rejonowa w Grajewie. Zarzuciła kierowcy sprowadzenie katastrofy w ruchu kolejowym. W jej ocenie można w tym wypadku mówić o winie nieumyślnej, ale z umyślnym naruszeniem przepisów ruchu drogowego. Prokuratura w śledztwie stosowała wobec kierowcy tzw. wolnościowe środki zapobiegawcze - zakaz opuszczania kraju oraz zakaz prowadzenia działalności gospodarczej związanej z transportem ludzi i mienia.

Teraz o dalszych stosowaniu tych środków zdecyduje grajewski sąd. Termin rozpoznania sprawy nie został jeszcze wyznaczony.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej