W czwartek oficjalnie zarejestrowano klub parlamentarny Rozwój Plus. Liczącemu 40 posłów klubowi, w większości byłych parlamentarzystów PiS, przewodniczy Mateusz Morawiecki.
Choć na stronie Sejmu nadal mowa o 40 posłach Rozwoju Plus, dotychczasowy poseł PiS Szymon Giżyński poinformował, że jego decyzja o transferze została już sformalizowana.
Poseł przyznał, że decyzja o zmianie była bardzo poważna – również w wymiarze osobistym. Giżyński przypomniał, że jeszcze w 1990 r., wspólnie z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim i przy życzliwości późniejszego prezydenta Lecha Kaczyńskiego, współtworzył Porozumienie Centrum. Później, w 2001 r., Giżyński dołączył do PiS. - To jest coś, co sobie w życiu najbardziej cenię w mojej drodze, co jest niezmienne i zostanie ze mną do końca moich dni – mówił Giżyński.
Będę w dalszym ciągu poszukiwał pewnego sedna, tej mocnej drogi, która mnie z panem Jarosławem Kaczyńskim jako prezesem i twórcą obu tych ugrupowań bardzo mocno związała na całe życie
– powiedział poseł.
Spytany o to, czym obóz Mateusza Morawieckiego przekonał go do siebie, odparł, że przed nowym ugrupowaniem paradoksalnie otwiera się szansa, „gdzie można jeszcze raz wrócić do tego, co w historii Prawa i Sprawiedliwości i wcześniej Porozumienia Centrum było najcenniejsze, najpiękniejsze i w dalszym ciągu pozostaje bardzo atrakcyjne, także na dzisiejsze czasy”.
Dodał też, że Rozwój Plus skupia „ludzi mądrych, zdolnych, z dobrymi intencjami, polskich patriotów”.