Zdaniem prokuratury wątpliwości nie budzi fakt, że otrucie ptaków było celowym działaniem.
Meler poinformował, że podczas śledztwa ustalono adresy wszystkich sklepów i hurtowni, zajmujących się sprzedażą bendiocarbu w kraju. Jednak właściciele nie prowadzą ewidencji sprzedaży kupujących, co skomplikowało śledztwo.
Do otrucia doszło w maju i czerwcu ub.r. w Wielowsi pod Krotoszynem. Wśród martwych ptaków były kruki, błotniaki, a nawet orzeł bielik. Ten ostatni jest dodatkowo wpisany na listę polskiej czerwonej księgi zwierząt. Łącznie padło 30 zwierząt. Na miejscu zabezpieczono kawałki porozrzucanego mięsa.
Po trwającym siedem miesięcy śledztwie prokuratura zdecydowała o umorzeniu postępowania.
"Sprawa jednak zostaje w zainteresowaniu organów ścigania i w przypadku uzyskania nowych okoliczności postępowanie może zostać wznowione na każdym etapie" – wyjaśnił Maciej Meler.