Lech Wałęsa wielokrotnie zaprzeczał swojej agenturalnej przeszłości. Przed sądem nawet zeznawał, że napisane odręcznie agenturalne doniesienia i składane na dokumentach podpisy agenta nie są jego autorstwa.
Przeczy temu ponad 200-stronicowa ekspertyza m.in. grafologów i biegłych z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Prof. Jana Sehna w Krakowie. Na jej podstawie Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Białymstoku umorzyła w 2018 roku postępowanie w sprawie podrobienia dokumentów SB na szkodę Lecha Wałęsy. Uznała, że nie ma podstawy do przyjęcia, że doszło do fałszerstwa.
Biegli z zakresu badania pisma ręcznego w 2017 roku ocenili, że dokumenty z lat 1970–1976 dotyczące współpracy Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa PRL są autentyczne.
Internauci dorzucili swoje trzy grosze:
— Majster Kreska (@majsterkreska) July 12, 2022