We wtorek, 20 października, Sejm zajmuje się w drugim czytaniu dwoma projektami ustaw o przerywaniu ciąży. Pierwszy, przygotowany przez Lewicę i KO, zakłada częściową dekryminalizację aborcji. Drugi, autorstwa Trzeciej Drogi, przywraca możliwość przerwania ciąży w przypadku ciężkiej wady płodu. Debata była bardzo emocjonalna. Jednym z najostrzejszych wystąpień było przemówienie Piotra Kalety z Prawa i Sprawiedliwości.
„Mamo, czy ty chciałaś mnie kiedyś zabić?”
Poseł zwrócił się bezpośrednio do posłanek popierających projekty.
– O aborcji zostało powiedziane już bardzo dużo, ale w takim razie – skoro dzisiaj panie zadają tutaj te pytania – to zadajmy takie proste pytania. Jesteście matkami, babciami. Czy wasze dzieci zwróciły się już do was, słuchając was w tych debatach: „mamo, babciu”, czy może Ty chciałaś mnie kiedyś też zabić? Miałaś takie myśli? – pytał z mównicy.
Kaleta zarzucił zwolenniczkom zmian, że w debacie o życiu „jak wściekłe” krzyczą „zabić dzieci”.
Poseł przekonywał też, że wśród nienarodzonych dzieci mogły być osoby, które dokonałyby ważnych odkryć. Wtrącił przy tym przytyk pod adresem premiera.
– Zdarzyło się tak, że zostało zamordowane wiele dzieci na świecie, a może wśród tych dzieci był ktoś, kto by przyniósł nam lekarstwo na raka, lekarstwo na inne dolegliwości współczesne, chociażby na kłamstwa Donalda Tuska. Może kogoś takiego żeśmy już zabili? – mówił.
„Bezpieczna aborcja”? Pytanie do Kotuli
Na koniec Kaleta zwrócił się do Katarzyny Kotuli z Lewicy, minister do spraw równości, która od lat opowiada się za liberalizacją prawa aborcyjnego.
Jedno pytanie do pani Kotuli: co to znaczy „bezpieczna aborcja”? To znaczy, że bezpiecznie można zabić dziecko? Za takie słowa to powinno się do pierdla iść
– zakończył poseł.