Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Używane pociągi z Niemiec i Włoch trafią do Polski. Za ponad pół miliarda złotych!

Polregio, przewoźnik kontrolowany przez państwo i samorządy wojewódzkie, kupuje używane pociągi spalinowe z Niemiec i Włoch. W piątek w Zielonej Górze spółka podpisała umowę na 15 pojazdów z możliwością dokupienia kolejnych ośmiu. Wartość całego kontraktu to 515 mln zł brutto. Składy, wyprodukowane na przełomie wieków, po modernizacji mają wyjechać na tory pod koniec 2027 roku.

Polregio SA to spółka publiczna. Większościowy pakiet – 50 proc. plus jeden udział – należy do Agencji Rozwoju Przemysłu, czyli podmiotu Skarbu Państwa. Pozostałe udziały, 50 proc. minus jeden, mają samorządy wszystkich 16 województw. 

15 pociągów i opcja na kolejne osiem

Jak poinformował rzecznik Polregio Karol Jakubowski, umowa ma pomóc zwiększyć flotę pociągów spalinowych i wzmocnić pozycję przewoźnika na rynku przewozów pasażerskich. Zamówienie podstawowe obejmuje 15 pojazdów. W ramach prawa opcji Polregio może kupić jeszcze osiem. Gdyby spółka skorzystała z opcji, wszystkie 23 składy mogłyby jednorazowo przewieźć nawet 4,6 tys. pasażerów.

Dostawcą jest warszawska firma Public Transport Service (PTS) Sp. z o.o. To ona odpowiada za modernizację pociągów i dostosowanie ich do polskich linii kolejowych. Pojazdy z zamówienia podstawowego mają być gotowe w ciągu maksymalnie 24 miesięcy, a te z opcji – w ciągu 30 miesięcy.

Jakie to pociągi?

Polregio kupuje dwa typy trójczłonowych, niskopodłogowych składów spalinowych:

  • TALENT (typ D644.0),
  • Pesa Atribo (typ ATR220M).

Pojazdy wyprodukowano na przełomie lat dwutysięcznych. Są bezprzedziałowe, klimatyzowane i dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Będą miały monitoring i miejsca na rowery. Każdy pomieści co najmniej 200 podróżnych. Dzięki trakcji wielokrotnej kilka składów będzie można łączyć w jeden pociąg, gdy na trasie spodziewany będzie większy ruch.

Spółka podała jedynie wartość całego kontraktu – 515 mln zł brutto. Jeśli kwota obejmuje wszystkie 23 pojazdy, czyli także te z opcji, średni koszt jednego składu wraz z modernizacją wynosiłby ok. 22,4 mln zł brutto. 

„Za cztery lata czeka nas pełne otwarcie rynku”

Prezes Polregio Andrzej Pawłowski tłumaczył podczas podpisania umowy, że przewoźnik szykuje się na większą konkurencję na torach.

– Za cztery lata czeka nas pełne otwarcie rynku kolejowego w Polsce. Chcemy utrzymać dotychczasową pozycję i pozostać konkurencyjnym przewoźnikiem. Dlatego musimy inwestować w tabor, także ten spalinowy, do obsługi niezelektryfikowanych tras – mówił prezes.

Jak dodał, nowe-stare pociągi trafią właśnie na linie bez sieci trakcyjnej, w pierwszej kolejności do regionów, które najbardziej ich potrzebują. Jednym z nich będzie województwo lubuskie.

Używane, czyli... tańsze i szybsze?

Zdaniem prezesa PTS Roberta Karwasza używane pociągi są „dobrą alternatywą zarówno pod kątem komfortu podróży pasażera, terminu dostawy pojazdu, ekonomiki użytkowania, jak i jego ceny”.

Zakup używanego taboru to dla przewoźników sposób na szybsze uzupełnienie floty. Na nowe pociągi od producentów czeka się zwykle dłużej. Z drugiej strony pojazdy mają już za sobą ponad dwie dekady eksploatacji, a ich utrzymanie w kolejnych latach może okazać się droższe niż w przypadku nowych składów.

To nie pierwszy kontrakt Polregio z PTS. W 2025 roku przewoźnik kupił od tej firmy pięć używanych zespołów trakcyjnych. Pierwszy z nich, skład LINT41, przeszedł już testy na torze doświadczalnym w Żmigrodzie. Pozostałe pojazdy – LINT i TALENT – są modernizowane i mają wyjechać na tory w przyszłym roku.

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska