Średnio, przeciwko Włochom KE wszczyna 68,8 procedur naruszeniowych rocznie, wynika z wyliczeń Politico.
Na drugim miejscu w tym zestawieniu jest Grecja - 62,6, a na trzecim - Portugalia (59,3). Polska w tej statystyce znajduje się na jedenastym miejscu ze średnio 45,4 procedurami naruszeniowymi na koncie rocznie. Nasz kraj wyprzedzają m.in. Belgia, Hiszpania, Francja, Czechy, czy Rumunia.
Większość postępowań o uchybienie zobowiązaniom państwa członkowskiego, które Komisja rozpoczęła od 2002 roku dotyczy zagadnień związanych z regulacjami rynku wewnętrznego, przemysłu i przedsiębiorczości - 4848. Na drugim miejscu są kwestie zdrowia i bezpieczeństwa żywności - 3694. Na trzecim - środowiska (3550).
Do tych danych odniósł się na Twitterze wiceminister Kaleta.
"Od lat wiadomo, że Polska w poszanowaniu do swoich zobowiązań unijnych nie odstaje negatywnie od innych państw. Prowadzona na Polskę nagonka w Unii Europejskiej nie ma podstaw prawnych, a polityczne. Są 2 cele: osadzenie w Polsce rządu uległego UE i Niemcom. Poszerzenie przy okazji kompetencji UE"
- napisał polityk.
Od lat wiadomo, że 🇵🇱 w poszanowaniu do swoich zobowiązań unijnych nie odstaje negatywnie od innych państw. Prowadzona na 🇵🇱 nagonka w 🇪🇺 nie ma podstaw prawnych, a polityczne. Są 2 cele
— Sebastian Kaleta (@sjkaleta) July 15, 2022
➡️osadzenie w PL rządu uległego 🇪🇺 i 🇩🇪
➡️poszerzenie przy okazji kompetencji 🇪🇺
Fakty ⬇️ https://t.co/01GCHO314P