Jak przekazała Prokuratura Krajowa, Naczelny Sąd Administracyjny uwzględnił jej zażalenia dotyczące postanowienia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie o wstrzymaniu wykonania decyzji środowiskowej w sprawie kopalni Turów. Uwzględnione zostały również skargi GDOŚ i PGE GiEK.
Do decyzji na Twitterze odniósł się premier Mateusz Morawiecki.
"Postawiliśmy na swoim, nie posłuchaliśmy tej złej, szalonej decyzji Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego dotyczącej zamknięcia elektrowni i kopalni Turów"
– Zaznaczył. Premier wskazał, że kompleks to "ogromny kawałek" polskiego systemu energetycznego, aż 7 procent. Dodatkowo przypomniał, że wytwarzane tam ciepło ogrzewa miejscowe domy. "Nie daliśmy się ekoterrorystom z Zachodu - z Niemiec głównie - bo Polska ma w tym sporze rację" - podkreślił.
Druga ciężka walka
Szef polskiego rządu zaznaczył jednak, że "ta walka nie jest jeszcze zakończona". Zasugerował, że dalszy los kopalni oraz elektrowni może zależeć od decyzji Polaków, które zostaną podjęte w na jesieni.
Przed nami wielka walka w październiku, kiedy musimy również pokazać naszym przeciwnikom politycznym, tym którzy domagali się zamknięcia Turowa w ślad za żądaniami płynącymi z Niemiec i z Zachodu. Musimy im pokazać, że Polska, która dba o swoją rację stanu zwycięża, że taka Polska wygrywa. Musimy wygrać, musimy zwyciężyć i dokonamy tego razem
– powiedział.
Polska, która dba o swoją rację stanu, zwycięża. #Turów pic.twitter.com/aplaH9uhDV
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) July 18, 2023