Kaczyński w rządzie. "Nie było lepszego człowieka"
Prezes PiS Jarosław Kaczyński wraca do rządu, co ogłosił dziś premier Mateusz Morawiecki. Szef partii rządzącej będzie wicepremierem, nadzorował będzie także kilka resortów dotyczących bezpieczeństwa państwa. Ten fakt skomentował dziś redaktor naczelny "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie" Tomasz Sakiewicz.
- Na pewno Jarosław Kaczyński będzie bardzo ważnym elementem wzmocnienia wewnętrznego i zewnętrznego. Wewnętrznego dlatego, że przy rosnącej roli resortów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa, czyli ministerstwa obrony, spraw wewnętrznych, służb specjalnych - chodzi o to, by te resorty pracowały wspólnie na rzecz bezpieczeństwa państwa, a żeby nie było rywalizacji między nimi. Jarosław Kaczyński ma pilnować, żeby była pełna koordynacja. Będzie miał ostateczny głos w tych sprawach, które będą konfliktowe, często bardzo trudnych. Zobaczmy co się dzieje na Kaukazie, na Białorusi, jest bardzo duża niepewność, jeżeli chodzi o różne działania rosyjskich służb w cyberprzestrzeni. Do tego jest potrzebny ktoś, kto skoordynuje działania, usprawni je i będzie miał wiedzę z różnych resortów. Wydaje się, że nie było lepszego człowieka do tego, jak Jarosław Kaczyński
- zaznaczył Tomasz Sakiewicz w TVP Info.
Redaktor Sakiewicz zwrócił również uwagę na bardzo duże doświadczenie i umiejętności polityczne prezesa PiS.
- Sam czasami podnosi temperaturę, żeby poprzekładać klocki, żeby zneutralizować tych, którzy gdzieś się wymykają. Pożary gasi od 30 lat, przeżył już dwie partie prawicowe, od ponad 30 lat na polskiej scenie politycznej, jest liderem obozu. Ma nie tylko pewne umiejętności, których się nabywa, ale i ogromny talent do tego typu rozgrywek, o czym świadczy jego dzisiejsza pozycja. Ci, którzy go wysyłali na emeryturę, z dużym zdumieniem patrzą, że staje się najsilniejszym -w sensie formalnym - człowiekiem, bo będzie odpowiadał za resorty siłowe. W PiS jego pozycja jest wzmocniona. Wszyscy, którzy myśleli o jakichś następcach, powinni o tym szybko zapomnieć
- powiedział.
Problemy opozycji. "Nie ma lidera"
Tomasz Sakiewicz mówił też o stronie opozycyjnej, która - według niego - nie wykorzystała chwilowego kryzysu w Zjednoczonej Prawicy w żaden konstruktywny sposób.
- Opozycja nie tylko długo "nie nacieszyła się" tym kryzysem, ale kryzys został przerzucony na stronę opozycji, bo teraz na wiele pytań, na które musiał odpowiedzieć sobie PiS, będzie musiała odpowiedzieć opozycja. Cały plan, że zintegruje się szansa na przejęcie władzy, przyspieszone wybory - legł w gruzach. Teraz jak będą mogli trwać? W oparciu o próbę budowy jakiegoś projektu ideowego. Tego po prostu nie ma. To może tylko pogłębić podziały na opozycji. Szczerze wątpię, by udało się wyłonić jakiegoś silnego lidera
- stwierdził.
Sakiewicz w tym kontekście zwrócił uwagę na Rafała Trzaskowskiego.
- Po tym, co on pokazał, nie jest w stanie być liderem. Do niego przylgnęły te straszliwe wtopy związane z Warszawą, nieudany ruch "Nowa Solidarność". Kto dziś mówi o ruchu Trzaskowskiego? Mówimy o trzeciej awarii oczyszczalni. Opozycja nie ma lidera
- podkreślił.
Trzecia kadencja Zjednoczonej Prawicy?
Czym musi wykazać się Zjednoczona Prawica, aby myśleć o trzeciej kadencji? - to kolejne pytanie, jakie skierowano do Tomasza Sakiewicza.
- Kluczem będzie pewnie sytuacja gospodarcza, czyli to, jak sobie poradzi z kryzysem gospodarczym, który nie skończy się w tym roku. Nawet jeżeli będzie odbicie PKB, to ludzie będą odczuwać jeszcze w przyszłym roku. Te wieści ze świata nie są dobre, jak sobie poradzić z zagrożeniami zewnętrznymi. Obecna sytuacja sprzyja rewolucjom, wybuchom, awanturom międzynarodowym
- stwierdził redaktor naczelny "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie".
- I najważniejsza rzecz - jak sobie poradzi z agresywną, prorosyjską konkurencją z prawej strony. Tu nie o to chodzi, że istnieje Konfederacja, tyle tylko, że tę Konfederację próbują penetrować siły, które propagują program zupełnie sprzeczny z tym, co głosi PiS w sferze bezpieczeństwa. Czyli sojusz z USA, sojusz z NATO, obecność wojsk amerykańskich. Bo przecież można by rządzić nawet we współpracy z Konfederacją w przyszłości, tyle tylko, że nie z takim programem. Jak sobie poradzi z neutralizacją tych prorosyjskich sił po prawej stronie, to autentyczna odpowiedź na to, czy PiS będzie rządził w trzeciej kadencji. Jeżeli PiS poradzi sobie z neutralizacją prorosyjskich sił po prawej stronie, to ma poważną szansę na trzecią kadencję. Bo w centrum i na lewej stronie słabiutko to wszystko wygląda. Ta opozycja jest rozbita i nijaka
- zakończył.