Piotr Nisztor, dziennikarz śledczy "Gazety Polskiej" i TV Republika, od dłuższego czasu ujawnia, jak Adam Szłapka, rzecznik rządu, stał się giełdowym rekinem.
"Adam Szłapka, jako członek sejmowej komisji ds. służb specjalnych, a potem minister w rządzie Donalda Tuska, mając dostęp do informacji niejawnych na temat m.in. bezpieczeństwa RP, a także wiedzy choćby o planowanych zmianach legislacyjnych czy decyzjach rządu, aktywnie inwestował na giełdzie. Nabywał akcje spółek, m.in. z branży energetycznej odpadowej, e-commerce czy handlu detalicznego. Część to podmioty kontrolowane przez Skarb Państwa lub realizujące zlecenia dla sektora państwowego. Z jego oświadczeń majątkowych wynika, że w latach 2020–2025 wartość aktywów obecnego rzecznika rządu wzrosła z 1,5 tys. zł do blisko 287 tys. zł"
- ujawnił na początku czerwca w "Gazecie Polskiej" Nisztor.
Dziennikarz sprawę Szłapki przedstawił także w niedawnym reportażu z cyklu "Ściśle jawne".
Dziś do przedstawionych ustaleń odnieśli się podczas konferencji prasowej przed Kancelarią Premiera posłowie PiS - Andrzej Śliwka i Dariusz Stefaniuk.
Szłapka, nie jest rekinem finansowym ale jest skunksem finansowym, bo coś tutaj śmierdzi, jeśli spojrzymy w jego oświadczenia majątkowe i to. w jaki sposób wykorzystuje informacje, które pozyskiwał pełniąc ważne funkcje państwowe. Dzisiaj jest rzecznikiem rządu, wcześniej ministrem ds. UE, i - jeszcze będąc w opozycji - członkiem sejmowej komisji służb specjalnych, a zarazem był bardzo aktywny na rynku finansowym, w inwestowaniu środków na giełdzie. Informacje, które zostały przekazane medialnie pokazują, że portfel finansowy pana Szłapki był związany z newralgicznymi obszarami życia gospodarczego w Polsce
- powiedział Śliwka.
Dodał, że Szłapka inwestował w segmenty, gdzie mógł uzyskać newralgiczne informacje w związku z pełnionymi funkcjami państwowymi.
- Jako członek komisji ds. służb specjalnych miał informacje dot. planów i celów polityki energetycznej państwa, nie wspominając, że jest członkiem Rady Ministrów. Na tych posiedzeniach RM były podejmowane kluczowe decyzje dot. również spółek Skarbu Państwa, w które Szłapka inwestował - wskazał poseł PiS. W jego ocenie to "ogromny skandal" i Szłapka powinien podać się do dymisji.
- Jest jedna rzecz, którą minister doskonale potrafi. Potrafi nadstawić ucha, i to robił na komisjach, na RM, kiedy podejmowano strategiczne decyzje. Informacje przekazywanie tam były informacjami cenotwórczymi, takie informacje są poufne, osoba nie może ich wykorzystać w celach inwestycyjnych, bo łamie rozporządzenie MAR [unijne rozporządzenie ws. nadużyć na rynku] - powiedział Andrzej Śliwka. Dodał, że w świetle prawa może grozić Szłapce kara do 5 lat pozbawienia wolności i nawet do 5 mln zł kary.
Posłowie PiS zapowiedzieli złożenie zawiadomienia do Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
- CBA tak czy siak powinno się tą sprawą zająć, a także Komisja Nadzoru Finansowego, pod kątem wykorzystywania informacji przez Szłapkę, które pozyskiwał różnych posiedzeniach
- zapowiedział Śliwka.