Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

To ostatnie tygodnie znanego poznańskiego targowiska

Z końcem sierpnia przestanie działać targowisko przy ul. Dolna Wilda w Poznaniu. Obecnie handluje na nim 17 kupców, którzy zajmują 4 proc. powierzchni obiektu. W miejscu targowiska mają powstać tereny zielone.

Autor:

Poznański magistrat poinformował, że zamknięcie targowiska, nazywanego przez mieszkańców targowiskiem Bema, jest konieczne, bo obecnie handluje tam 17 osób, które zajmują 4 proc. dostępnej powierzchni 3,6 tys. mkw.

"Dla porównania w latach 2001-2007 handlowało na tym targowisku 250 kupców, a zajęte było 100 proc. powierzchni handlowej. Obecnie wpływy z umów dzierżawy nie pokrywają kosztów utrzymania tego obiektu, a płatności rozliczane są nieregularnie"

– podkreślono.

Zarząd spółki Targowiska zaproponował pod koniec maja, by każdy kupiec, który nie ma zadłużenia, lub spłaci je do połowy czerwca, mógł kontynuować działalność na wybranym obiekcie. "Przez trzy miesiące będzie też mógł skorzystać z 50-procentowej bonifikaty" – podano.

Targowisko przy ul. Dolna Wilda powstało w latach 90. XX w. Zostało ono powołane do życia przez władze miasta i było zarządzane przez samorządową spółkę Targowiska.

"Na przełomie lat 2000/2001 stragany zlikwidowano, a w zamian za to postanowiono dwie hale namiotowe o powierzchni 6040 mkw. Działalność handlową prowadziło w nich około 200 kupców, którzy zajmowali 100 proc. powierzchni hal"

– przypomniał magistrat, którzy przyznał, że rozwój galerii handlowych spowodował odpływ klientów targowiska.

Rozmowy kupców z władzami miasta o przyszłości terenu targowiska rozpoczęto w 2016 r. Wówczas handlowało tam 95 osób.

"W styczniu 2017 r. wygasało pozwolenie na użytkowanie tego terenu przez Spółkę Targowiska. Nowa umowa z miastem została zawarta na czas określony, do stycznia 2022 r. z uwagi na zapisy nowego miejskiego planu zagospodarowania przestrzennego, który przewiduje w tym miejscu tereny zielone"

– podano w komunikacie.

Po kolejnych rozmowach z kupcami rozebrano tzw. małą halę targowiska, liczącą ponad 2,4 tys. mkw. "Handlujący przenieśli się do hali dużej – efektem było wykorzystanie powierzchni na poziomie 35 proc. Przedstawiciele kupców nie wyrażali wówczas zgody na przeniesienie targowiska w inną lokalizację" – zaznaczono.

Magistrat podkreślił, że kolejnych latach coraz więcej kupców rezygnowało z prowadzenia działalności handlowej na tym targowisku.

"Obecnie spółka Targowiska ponosi duże koszty, utrzymując obiekt, z którego korzysta kilkanaście osób. Dlatego decyzja o wcześniejszym zakończeniu działalności targowiska jest trudna, ale konieczna"

– podkreślono w komunikacie.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska