Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"To co on powiedział, woła o pomstę do nieba". Jachowicz o słowach Treli na temat autorów serialu "Reset"

- To co on powiedział, to woła o pomstę do nieba. Wtedy, kiedy czytałem te jego wynurzenia, że oni są zdolni, by fałszować dokumenty pomyślałem sobie, że to typowy bolszewik - powiedział w programie "Dziennikarski poker" Jerzy Jachowicz odnosząc się do oskarżeń Tomasza Treli wobec autorów serialu "Reset" odnośnie rzekomego fałszowania dokumentów na potrzeby produkcji.

Autor: Mateusz Mol

W najnowszym odcinku serialu "Reset" ujawniono nową, nieznaną wcześniej notatkę, która została ukryta przed ówczesnym prezydentem RP Lechem Kaczyńskim. Dotyczyła ona planów rozdzielenia wizyt katyńskich. Według Moskwy - obecność Lecha Kaczyńskiego w Katyniu razem z Tuskiem "nie sprzyjałaby dziełu pojednania polsko-rosyjskiego". O ujawnionym dokumencie mówił w programie "Dziennikarski poker" Jerzy Jachowicz, dziennikarz. 

"Kroplą, która dopełniła ten odcinek, była ta nowość, która była po prostu kolejnym potwierdzeniem strasznej postawy ówczesnej ekipy rządowej. Trudno mówić tylko o Tusku, ponieważ w podobnym tonie, na rosyjską melodię, grali inni. Był też Sikorski i jego człowiek specjalista, dyrektor ds. wschodnich Jacek Bratkiewiz"

– powiedział Jachowicz.

Wskazał, że "istotą rzeczy jest to, iż Polacy, którzy byli zdziwieni, że przyszła Rosjanom do głowy propozycja rozdzielenia wizyty w Katyniu premiera osobno i prezydenta, jako dwie osobne uroczystości, dwie osobne ekipy". Dodał, że "oczywiście znaleziono pretekst ze względu na jakieś konieczności konstytucyjne w Rosji, kiedy nie było ustalone, ze Putin dożywotnio jest prezydentem - w związku z tym Putin udawał premiera".

"Putin powiedział, że wypada, by premier zaprosił premiera. A tymczasem wczoraj się dowiedzieliśmy, że uknuli taki plan Rosjanie, a Polak Donald Tusk się posłusznie podporządkował tej wizji. Nie ukrywano powodów jeśli chodzi o Rosję. Po prostu Putin miał już dość wystąpień śp. Lecha Kaczyńskiego – zarówno w Tbilisi jak i na Westerplatte. Tam też był akapit, że on znowu będzie wracał do motywu ludobójstwa"

– ocenił.

Słowa Tomasza Treli

Jerzy Jachowicz odniósł się też do słów polityka Lewicy Tomasza Treli, który zarzucił autorom "Resetu" fałszowanie dokumentów na potrzeby serialu. 

"To co on powiedział, to woła o pomstę do nieba. Wtedy, kiedy czytałem te jego wynurzenia, że oni są zdolni, by fałszować dokumenty pomyślałem sobie, że to typowy bolszewik. Jak ktoś myśli o preparowaniu dokumentów przez historyka i znanego dziennikarza, którzy narażaliby swój autorytet, to taki pomysł może się narodzić tylko w głowie człowieka, który wie o tym, że ktoś z jego kręgu, jest do tego zdolny. Normalnemu człowiekowi by nawet to nie przyszło do głowy"

– ocenił Jachowicz.

Autor: Mateusz Mol

Źródło: Telewizja Republika, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane