Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

To była zażarta dyskusja! Czy marszałek Karczewski przekonał wyborców do Andrzeja Dudy?

Padały zdecydowane i mocne argumenty oraz kontrargumenty z obu stron. Nawzajem się przekonywano. Z jakim efektem? Tomasz Sakiewicz gościł dziś w "Politycznej kawie" marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego, który próbował namówić dziennikarza do głosowania na Andrzeja Dudę w następnych wyborach.

Autor:

Jeśli pan marszałek Karczewski chce mnie przekonywać, to zapraszam do najbliższego programu "Polityczna Kawa" w Telewizji Republika, który będzie emitowany w niedzielę. Bardzo chętnie dam się mu przekonywać. Czy mnie przekona to inna sprawa, ale widzowie będą widzieć efekty na żywo - mówił wczoraj Tomasz Sakiewicz, zapowiadając dzisiejszy program.

Dyskusja od razu weszła na wysokie obroty. Marszałek Karczewski argumentował, że oceniając decyzję o dymisji szefa MON Antoniego Macierewicza, należy patrzeć na całokształt sytuacji politycznej: to co dzieje się w kraju, w USA, w Europie i za naszą wschodnią granicą.

Tomasz Sakiewicz dopytywał, w jakim stopniu odejście Macierewicza było decyzją prezydenta Andrzeja Dudy, a w jakim stopniu to Jarosław Kaczyński chciał tej dymisji. Marszałek Karczewski elegancko - ale dość wymijająco - odpowiadał, że takie decyzje zawsze są wynikiem wielu rozmów i czynników.

Przekonywał też, że Antoni Macierewicz "nie odszedł, ale przestał być szefem MON, dalej jest w Sejmie, dalej jest wiceprezesem Prawa i Sprawiedliwości".

Marszałek Senatu mówił też, że nie można poprzez atakowanie Andrzeja Dudy lub innych polityków obozu "dobrej zmiany" narażać prawicy na podział. "Wtedy stracimy" - podkreślał. Przyznał jednak, że naiwnością byłoby sądzić, że prezydent nie miał znacznego wpływu na odejście Antoniego Macierewicza.

"Rekonstrukcja była potrzebna. W Polsce pierwszy raz doszło do sytuacji, że rząd ma wysokie poparcie, a mimo to dochodzi do bardzo gruntownych zmian. Te zmiany mają przyspieszyć działania rządu, są też nakierowane na wygranie następnych wyborów, żeby te zmiany kontynuować i utrwalić"

- mówił Karczewski. Zaznaczał, że nikt jednoosobowo nie odpowiada za tok wypadków w Polsce

Gość Tomasza Sakiewicza podziękował też czytelnikom i klubowiczów "Gazety Polskiej" za wspieranie "drużyny, która postawiła sobie za cel zmianę Polski".

"Nie przekonałem Pana, ale będziemy rozmawiać" - podsumował Stanisław Karczewski, patrząc na powątpiewającego Tomasza Sakiewicza.
 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane