Tatrzański Park Narodowy w opublikowanym komunikacie przekazał, że szlaki zostały otwarte po kilku dniach całkowitego zamknięcia parku dla ruchu turystycznego. Były one niedostępne z uwagi na wysokie zagrożenie lawinowe oraz łamiące się pod naporem śniegu gałęzie i całe drzewa. Droga do Morskiego Oka pozostaje jednak zamknięta do odwołania ze względu na szczególne zagrożenie lawinowe na tej trasie.
Ratownicy TOPR podkreślają, że sytuacja w górach nadal jest bardzo niebezpieczna. Pokrywa śnieżna na wielu stromych stokach jest słabo związana, a wyzwolenie lawiny jest prawdopodobne nawet przy niewielkim obciążeniu. Miejscami mogą występować także samoistne, duże lawiny sięgające dna dolin.
Warunki w Tatrach pozostają bardzo trudne. Szlaki w wielu miejscach są nieprzetarte, śnieg jest głęboki i grząski, a poruszanie się w terenie wymaga dużego doświadczenia. Służby zalecają rozważenie rezygnacji z wyjść w góry.
W związku z zamknięciem szlaków turyści zostali na kilka dni w schronisku w Dolinie Pięciu Stawów.
Nadal trzeba uważać
TPN przypomina o konieczności zwracania szczególnej uwagi na oznakowanie szlaków pieszych i narciarskich. Tablice z tzw. szachownicą oznaczają obszary zagrożone lawinami, natomiast znak „ręki” wskazuje teren bezpośredniego zagrożenia, gdzie dalsze przejście może zagrażać życiu.
Służby apelują o bieżące śledzenie komunikatów lawinowych TOPR oraz komunikatów turystycznych TPN. Podkreślają, że doświadczenie górskie, wiedza lawinowa oraz odpowiedni sprzęt zimowy – jak raki, czekan czy lawinowe ABC – są niezbędne, ale w obecnych warunkach mogą okazać się niewystarczające.
Szlaki w Tatrach były zamknięte od wtorkowego popołudnia z powodu intensywnych opadów śniegu, wysokiego zagrożenia lawinowego oraz łamiących się pod ciężarem śniegu drzew i gałęzi.
Ze względu na trudne warunki nie odbyło się zaplanowane przez TPN na 2 kwietnia na godz. 21.37 podświetlenie krzyża na szczycie Giewontu w rocznicę śmierci św. Jana Pawła II.