Rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego w Gdańsku Michał Piotrowski poinformował, że nowy instrument pomocy finansowej dla firm dotkniętych kryzysem z powodu pandemii koronawirusa, będzie dysponowany przez dwa podmioty: Pomorski Fundusz Pożyczkowy (PFP) oraz Towarzystwo Inwestycji Społeczno-Ekonomicznych (TISE).
Środki na pożyczki płynnościowe preferencyjnie oprocentowane, w wysokości ponad 51 mln zł, będą pochodzić z Banku Gospodarstwa Krajowego.
"W tej kwocie Pomorski Fundusz Pożyczkowy będzie zarządzać środkami w wysokości 34 mln zł, a drugi partner, czyli Towarzystwo Inwestycji Społeczno-Ekonomicznych, kwotą 17,5 mln zł"
- wyjaśniła prezes zarządu PFP Aneta Grzębska.
Towarzystwo Inwestycji Społeczno-Ekonomicznych będzie udzielać pożyczki płynnościowej firmom z powiatów: chojnickiego, człuchowskiego, kartuskiego, kościerskiego, lęborskiego, puckiego, słupskiego, Gdyni, Sopotu i Słupska. Natomiast PFP z obszaru całego województwa pomorskiego, z wyłączeniem Gdyni i Sopotu.
To kolejna pomoc finansowa udzielana pomorskim mikro, małych i średnim firmom, które borykają się z problemami z powodu epidemii COVID-19. Wcześniej na wsparcie w formie pożyczek płynnościowych samorząd województwa pomorskiego przekazał z własnego budżetu 30 mln zł.
W ramach środków samorządu pomorskiego do wtorku przedsiębiorcy złożyli 215 wniosków. Pozytywnie zaopiniowano 79 na łączną kwotę ponad 7 mln zł. Podpisano 56 umów, a kolejne 13 czeka na podpisanie.
"Jak wynika z dokumentów, wszystkie złożone do tej pory wnioski pozwolą zachować ponad 850 miejsc pracy" – podkreśliła Grzębska.
Firmy w ramach pomocy oferowanej z budżetu samorządu województwa pomorskiego mogą dostać do 150 tys. zł. Pożyczka jest nieoprocentowana i udzielana na okres do pięciu lat. W okresie jej spłaty można skorzystać z wakacji kredytowych, czyli okresowego zawieszenia należności. Pieniądze z pożyczki mogą być wykorzystane np. na sfinansowanie wynagrodzenia dla pracowników lub spłatę wcześniej zaciągniętych zobowiązań.