Szef MSWiA i policja usiłują pokazać sprawczość wobec serii ataków w szkołach, którą można zaobserwować od zeszłego tygodnia. Policja w mediach społecznościowych pisze w poniedziałek o „blisko 80 tysięcy skontrolowanych placówek” i 135 osób zatrzymanych w całym kraju. W Polsce działa łącznie 23,1 tys. szkół podstawowych i ponadpodstawowych. Jak wyjaśniła Komenda Główna Policji, w odpowiedzi na pytania portalu Niezależna.pl – podana liczba 80 tysięcy, to „kontrole przeprowadzane w wielu placówkach kilka razy”.
Na terenie całej Polski nadal trwają działania Policji, które mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom, młodzieży oraz wszystkim pracownikom placówek oświatowych. Do godziny 06:00 odnotowano 311 zdarzeń, w których funkcjonariusze realizują czynności w związku z uzasadnionym podejrzeniem popełnienia czynu zabronionego. W toku działań zatrzymano dotychczas 135 osób. Policjanci w dalszym ciągu całodobowo monitorują sieć i reagują na każde zgłoszenie
- zapewnia policja w komunikacie.
Co naprawdę wie policja?
Zapytaliśmy się więc biuro prasowe KGP: ilu z tych osób postawiono zarzuty, ile z nich przebywa na wolności, wobec ilu zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze?
Chcieliśmy się też dowiedzieć, ile z zatrzymanych osób zwolniono bez postawienia zarzutów i bez zastosowania jakichkolwiek środków zapobiegawczych. Poprosiliśmy też o informację, ile z zatrzymanych osób to osoby niepełnoletnie.
Komenda Główna Policji Policja tego nie wie. Co więcej nie zamierza się dowiedzieć i podzielić się informacjami z opinią publiczną.
W każdej z tych spraw prowadzone będzie odrębne postępowanie przygotowawcze przez jednostkę właściwą miejscowo, tj. na terenie której doszło do zdarzenia. Odnosząc się do szczegółów, z uwagi na dynamikę prowadzonych czynności wymagałoby to stałego zbierania informacji, czego na poziomie Komendy Głównej Policji nie robimy. Ponadto nie gromadzimy informacji dotyczących wieku sprawców
– twierdzi biuro prasowe KGP w odpowiedzi na pytania Niezależna.pl.
Ciężko będzie więc dociec, czy którekolwiek sprawy się łączą np. przez wspólną inspirację w internecie, czy suflowaną początkowo przez premiera Donalda Tuska teorią o „challengu”.