Potrzebne są również ubrania, w tym podkoszulki, piżamy, skarpetki, bielizna osobista, ręczniki i pantofle – poinformował rzecznik prasowy placówki Paweł Bugira.
"Preferujemy, aby ubrania były nowe, ale mogą także być używane, o ile są w dobrym stanie i zostały wyprane. Jeśli chodzi o bieliznę, to tylko nowa" – dodał rzecznik.
Bugira przypomniał, że akcja przemyskiego szpitala "Nie dla siebie, dla Pacjentów prosimy" pierwszy raz została ogłoszona 15 grudnia 2020 r.
"Prosiliśmy w niej o wsparcie dla pacjentów przebywających w szpitalu, których nikt nie odwiedza. Pomoc skierowaliśmy szczególnie na oddziały covidowe, ale nie tylko – wszak na innych również zdarzają się osoby, które z różnych przyczyn nie mogą liczyć na pomoc ze bliskich czy znajomych. Takich pacjentów mieliśmy zawsze, jednak pandemia zwielokrotniła ten problem"
– podkreślił Bugira.
Rzecznik zaznaczył, że apel szpitala spotkał się z bardzo dużym odzewem i ofiarnością. Już następnego dnia pojawiły się pierwsze paczki. Do akcji włączyło się wiele małych i dużych firm oraz szkoły. Kilkanaście osób zdecydowało się wpłacić na ten cel łącznie 2270 zł, a kwoty przelewów wahały się od kilkudziesięciu do 500 zł.
W sumie udało się zebrać m.in. ponad 900 butelek wody, 295 maszynek do golenia, 198 szczoteczek do zębów, 187 past do zębów, 371 opakowań chusteczek higienicznych i 209 mydeł w kostce.
"Bardzo dziękujemy za to wsparcie. Choć zbiórki oficjalnie nie zaprzestaliśmy, z czasem – co oczywiste – jej efektywność powoli wygasała. Nie nagłaśnialiśmy jej, ponieważ zapasy były wystarczające i nie było takiej potrzeby. Powoli jednak się one wyczerpują. Stąd nasz ponowny apel o wsparcie naszych pacjentów"
– powiedział Bugira.