W poniedziałek rano, m.in. w Cisnej i Ustrzykach Górnych, termometry pokazywały 18 stopni Celsjusza. Jest bezwietrznie. Panuje dobra widoczność.
Godawski zwrócił uwagę, że wybierając się w góry, trzeba sprawdzić aktualną prognozę pogody. Turyści powinni też być przygotowani na możliwe załamanie pogody i związane z tym konsekwencje: opady deszczu i burze.
"Podczas burz należy unikać otwartych przestrzeni. Nie wolno chronić się pod pojedynczymi drzewami i nie zostawać na graniach" - dodał.
Przypomniał, że "po niedzielnych opadach deszczu na szlakach turystycznych jest ślisko, mokro i błotniście". "W trakcie wycieczek górskich prosimy o zachowanie ostrożności" – podkreślił Godawski.
Od soboty w Bieszczadach jest duży ruch turystyczny. W weekend GOPR interweniowało kilka razy, m.in. poszukiwał osób, które zabłądziły w górach.
Ratownik dyżurny radzi, żeby na wycieczki górskie zabrać ze sobą m.in. kaloryczne jedzenie, napoje i naładowany telefon komórkowy, a w nim aplikację "Ratunek".
W niedzielę po przejściu frontu burzowego w regionie, także w Bieszczadach i Beskidzie Niskim, strażacy interweniowali ponad 260 razy. Wyjeżdżali głównie do udrażniania przepustów, usuwania powalonych drzew i ich konarów, pomocy w zabezpieczeniu uszkodzonych budynków, pompowaniu wody z zalanych pomieszczeń i pól.