Wojska lądowe Stanów Zjednoczonych poszukują śmigłowców, które miałyby większy zasięg, identyfikowały cele zdecydowanie szybciej oraz zbierały jeszcze szybciej informacje z pola walki.
Z myślą o potrzebach, jakie postawiła US Army w ramach programu Future Attack Reconnaissance Aircraft (FARA), amerykański koncern Boeing pracuje nad nowym śmigłowcem, który ma zastąpić helikopter rozpoznawczy Bell OH-58 Kiowa (na zdj.).
Nowy śmigłowiec ma z łatwością unikać wykrycia przez radary przeciwnika oraz operować w olbrzymich aglomeracjach miejskich. Platforma ta dzięki sztucznej inteligencji będzie mogła również operować częściowo autonomicznie. Co więcej, helikopter ten za sprawą otwartej architektury ma wykonywać szeroki wachlarz misji. Do dyspozycji śmigłowca mają być również bezzałogowe statki powietrzne, którymi będzie kontrolować za pomocą zabezpieczonych sieci komunikacyjnych.
Śmigłowiec będzie osiągać prędkość wynoszącą ok. 380 km/h, a zasięg operacyjny tej maszyny ma wynosić 250 km. Pierwsze z lotów realizowane przez US Army mają odbyć się w 2023 r. Rok później poznamy zwycięzcę programu FARA. O kontrakt ten poza Boeingiem walczą również AVX Aircraft, Karem Aircraft i Sikorsky, a także Bell Textron.