Przed publikacją portalu Niezalezna.pl o nowych balonach z Białorusi, skontaktowaliśmy się Podlaskim Oddziałem Straży Granicznej. Uzyskaliśmy potwierdzenie, że doszło do takiej sytuacji. Z dodatkową informacją, że są one jeszcze w powietrzu i monitorowane są przez wojsko.
O informacjach przekazanych przez funkcjonariusza Straży Granicznej, poinformowaliśmy opinię publiczną.
Chodziło o sytuację z niedzielnego południa i czasu bieżącego.
Po niespełna godzinie Straż Graniczna zamieściła komunikat, w którym zamieściła dementi. Zarzucając mediom podawanie "nieprawdziwych informacji", choć ich źródłem była właśnie Straż Graniczna.
Dodatkowo podano inny termin zdarzenia niż ten, o który pytaliśmy.
Przy ponownym kontakcie z Podlaskim Oddziałem SG okazało się tym razem, że za "przestrzeń powietrzną odpowiada wojsko" i SG naszych ustaleń nie może ani potwierdzić, ani nim zaprzeczyć.
Zwróciliśmy się z prośbą do Komendy Głównej o wyjaśnienie sprawy. Oczekujemy na oficjalny komunikat służb.