"33-latek dotychczas usłyszał zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej i oszustwa wobec 81 osób z całej Polski na kwotę ponad 62 tys. zł. Sprawa ma charakter rozwojowy, a śledczy szacują, że pokrzywdzonych może być nawet ok. 700 osób oszukanych na kwotę ok. 350 tys. zł"
- wyjaśniła Barbara Szczerba z zespołu prasowego małopolskiej policji.
Mężczyzna prowadził sklep internetowy, oferując sprzęt elektroniczny i AGD w atrakcyjnych cenach. Klienci wpłacali pieniądze na podane w ofertach rachunki bankowe.
Dostawca nie dopuszczał innej formy płatności. "Sklep wydawał się z pozoru wiarygodny. Niestety, dni mijały, a towar nie trafiał do klientów" - wyjaśniła przedstawicielka biura prasowego małopolskiej policji. Pierwszy pokrzywdzony zgłosił się na komisariat policji w Brzesku w sierpniu ub.r.
Oszusta zatrzymali policjanci w Warszawie i przekazali brzeskim funkcjonariuszom. Sąd zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt. Grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności.
W tym momencie policjanci analizują historię transakcji 10 rachunków bankowych, które mężczyzna założył, i na które wpływały pieniądze z przestępczego procederu.
Podejrzewają, że to nie jedyny fikcyjny sklep internetowy, z którego korzyści finansowe czerpał mężczyzna.