Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Sprawa zabójstwa Adamowicza. Trzech świadków nie stawiło się w sądzie

Tylko jednego z czterech wezwanych świadków przesłuchał w poniedziałek Sąd Okręgowy w Gdańsku w sprawie zabójstwa Pawła Adamowicza. Pozostali się nie stawili. W sądzie odbyła się dziewiąta rozprawa, z kilkunastu zaplanowanych.

Autor:

W Sądzie Okręgowym w Gdańsku w poniedziałek odbyła się dziewiąta rozprawa w sprawie zabójstwa Pawła Adamowicza. Oskarżony Stefan W. został doprowadzony z pobliskiego aresztu śledczego do największej sali sądu. Kolejny raz został umieszczony w specjalnie wydzielonym pomieszczeniu za szklaną szybą. Był pilnowany przez dwóch funkcjonariuszy.

Sędzia Sądu Okręgowego Aleksandra Kaczmarek poinformowała, że stan zdrowia fizycznego Stefana W. pozwala na jego uczestnictwo w rozprawie.

Na poprzedniej rozprawie, w czwartek, sędzia poinformowała o przedłużeniu terminu badania psychiatrycznego Stefana W. Biegli mają ocenić czy oskarżony jest zdolny do uczestnictwa w procesie, o co zawnioskował na pierwszej rozprawie obrońca Stefana W., tłumacząc to brakiem kontaktu ze swoim klientem. Opinia ma zostać sporządzona do 30 czerwca.

Świadek Jakub K., który zeznawał w poniedziałek przed sądem, był ochroniarzem w trakcie finału WOŚP, podczas którego został zaatakowany prezydent Paweł Adamowicz. Stał przed sceną.

W trakcie poniedziałkowego przesłuchania tłumaczył, że niewiele pamięta z tamtego wieczoru. Wskazał jedynie, że widział jak nóż, którym zaatakowano prezydenta jest odrzucany przez ochroniarza, który obezwładnił sprawcę na scenie. "Wykopnąłem nóż dalej, bo tam już wjeżdżała karetka" - tłumaczył.

Pozostali świadkowie nie stawili się w sądzie. Na jednego z nich sędzia nałożyła karę w wysokości 1 tys. złotych.

Jeden z wezwanych świadków - zdaniem prokuratury - ma na stałe przebywać w Wielkiej Brytanii. Dlatego prokurator Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Agnieszka Nickel-Rogowska złożyła wniosek o przesłuchanie go w formie wideokonferencji na jednej z następnych rozpraw.

Stefan W. jest oskarżony o dokonanie zabójstwa w zamiarze bezpośrednim w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, a także o popełnienie przestępstwa zmuszania innej osoby do określonego zachowania. Obu przestępstw oskarżony miał dopuścić się w warunkach powrotu do przestępstwa. Stefanowi W. grozi od 12 lat do dożywotniej kary więzienia.

W opinii biegłych, gdy Stefan W. 13 stycznia 2019 r. wszedł na scenę WOŚP i zaatakował nożem Pawła Adamowicza miał ograniczoną poczytalność. Może to wpłynąć na wysokość kary więzienia. Sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary.

Kolejna rozprawa wyznaczona przez sąd odbędzie się 9 czerwca.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej