Dodała, że będą jeszcze robione tzw. badania retrospektywne, które mają wskazać, ile alkoholu w organizmie mógł mieć kierowca np. dwie, trzy godziny wcześniej.
Po wypadku mężczyzna z obrażeniami głowy i kręgosłupa trafił do szpitala. Jak powiedziała Kącka, jego stan zdrowia nie pozwala jeszcze na przeprowadzenie z nim czynności procesowych.
W niedzielę ok. godz. 18. suzuki swift kierowane przez 41-letniego mężczyznę z dużą szybkością wjechał na rondo w Rąbieniu k. Łodzi, wybiło się na znajdującym się w jego centrum nasypie i wzbiło na kilka metrów nad ziemię. Samochód przeleciał kilkanaście metrów, skosił drzewo, a następnie zatrzymał się na budynku gospodarczym.
41-latek był jedyną osobą poszkodowaną podczas wypadku. Do wydobycia go z rozbitego pojazdu niezbędna była pomoc strażaków.
Wczoraj po godzinie 18:00 doszło do nietypowego zdarzenia w miejsowości Rąbień. 41- letni kierujący samochodem osobowym wjechał na nasyp ronda i ... poleciał wprost na zabudowania przykościelne. Kierowcę trzeba było wydobyć z wraku za pomocą hydrauliki. Prawdopodobnie był pijany. pic.twitter.com/xpuQaVbpya
— Remiza.pl 🇵🇱 (@Remizapl) April 13, 2020