- To jest braterstwo broni, które Sowietom kazało zabić blisko 22 tys. polskich oficerów w Katyniu. Braterstwo broni strzału w tył głowy polskim bohaterom. To pomnik, który powinien mówić o gwałtach i niszczeniu polskich miast, a o tym nie mówi. Jest trybutem dla sprawców, pogardą dla ofiar. Dawno nie powinno go tutaj być, ale ten proces był długi - mówił prezes IPN dr Karol Nawrocki.
Poprzedni burmistrz nie zgadzał się na to, aby to sowieckie truchło zginęło z przestrzeni miasta. Dopiero nowy pan burmistrz wyraził na to zgodę.
– dodał Nawrocki.
Głos zabrał też burmistrz Nowogardu Michał Wiatr.
Jestem burmistrzem Nowogardu właśnie po to, żeby podejmować decyzje. Ta decyzja nie była łatwa, natomiast z tego miejsca chciałbym wam powiedzieć, że dla mnie Nowogard ma być nowoczesnym, funkcjonalnym miastem. Za chwilę dojdzie do zburzenia tego pomnika, ale chciałem was zapewnić, że w tym miejscu już niedługo powstanie piękna fontanna, na którą wszyscy czekacie.
– zapewnił.
Pomnik zlikwidowany został ze środków IPN. Monument runął na ziemię przy okrzykach licznie zgromadzonych mieszkańców. "Precz z komuną!" - krzyczeli. Zburzenie pomnika transmitowała Telewizja Republika.