"Przedkładając powyższy projekt, staramy się wypełnić moralny obowiązek wobec obywateli Białorusi, których dotykają represje i prześladowanie za ich marzenia o wolności, o życiu w demokratycznym państwie. W podobnej sytuacji byli Polacy podczas stanu wojennego. Wówczas jako naród doświadczyliśmy pomocy przede wszystkim od krajów Europy zachodniej. To dług, który dziś w obliczu prześladowanego reżimem narodu białoruskiego winniśmy spłacić"
- napisał w projekcie uchwały prezydent Sopotu.
Zaznaczył, że obecnie w przypadku obywateli Białorusi nie mamy do czynienia z migracją zarobkową, ekonomiczną. Wskazał, że jest to przede wszystkim walka o zdrowie i życie.
"Białorusini w ostatnich miesiącach dali nam świadectwo ogromnej odwagi, braterstwa i głębokiej odpowiedzialności za swój kraj. Dziś płacą za to ogromną cenę, są więzieni, bici i poniżani. Nad wieloma z nich wisi widmo wieloletniego więzienia, a nawet śmierci. Jesteśmy winni, udzielić naszym sąsiadom schronienia i pomóc im. To nasz moralny i chrześcijański obowiązek"
- podkreślił.
Dotychczas paragraf 10 uchwały dotyczącej zasad wynajmowania mieszkań komunalnych w Sopocie mówił, że prezydent miasta może przeznaczać lokale dla byłych zesłańców narodowości polskiej mieszkających obecnie w republikach byłego ZSRR i cudzoziemców posiadających status uchodźcy. Jeśli sopoccy radni wyrażą zgodę na zmiany, do powyższych dołączą prześladowani obywatele Białorusi.
Uchwała będzie procedowana na najbliższej sesji rady miasta.
Od 9 sierpnia na Białorusi trwają protesty przeciwko sfałszowaniu wyborów prezydenckich. Oficjalnie z wynikiem 80,1 proc. wygrał je Łukaszenka. Jego kontrkandydatka Swiatłana Cichanouska miała, według Centralnej Komisji Wyborczej, zdobyć zaledwie 10,1 proc. głosów. Obywatele sprzeciwiający się reżimowi Łukaszenki są represjonowani.