Ze statystyk francuskiego Obserwatorium Dziedzictwa Religijnego wynika, że w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy 2020 roku we Francji spłonęło 9 katolickich świątyń. W 2019 roku odnotowano zaś 16 pożarów: dwóch katedr, 13 kościołów oraz opactwa. Z kolei francuskie ministerstwo spraw wewnętrznych podaje, że rocznie dochodzi we Francji do ok. 800 aktów wandalizmu w kościołach. Co dzieje się z najstarszą córą Kościoła, jak nazywano kiedyś Francję?
- Te przestępstwa zwykle popełniane są z pobudek rabunkowych, z głupoty oraz z powodu nienawiści do chrześcijaństwa. Nie mamy jednak statystyk pokazujących, które z tych trzech motywacji dominują
– tłumaczy historyk architektury dr Mathieu Lours, przewodniczący Komitetu Naukowego Obserwatorium Dziedzictwa Religijnego.
- Do aktów wandalizmu dochodzi najczęściej w kościołach otwartych, których nikt nie pilnuje. Potrzebujemy zaufanych osób, które pomogłyby chronić świątynie, część z nich mogłaby mieszkać przy kościołach na stałe
– uważa dr Lours
- Monitoring kamer budzi z kolei pytania o etykę nagrywania wiernych podczas modlitwy
– dodaje przewodniczący.
Zdaniem eksperta, stan architektury sakralnej we Francji zależy od zamożności danej gminy oraz woli politycznej utrzymania zabytkowych budynków. Wiele - jak mówi- zależy od właściciela, czyli państwa w przypadku katedr oraz gmin - w przypadku mniejszych kościołów wybudowanych przed 1905 r oraz samych parafii, które są właścicielami kościołów zbudowanych po 1905 r.
- Wola polityczna w zakresie utrzymania katedr czy zabytkowych kościołów istnieje w wielu miejscach, choć w regionach wiejskich, gdzie dochodzi do depopulacji sytuacja jest trudna. Zamykane są nie tylko kościoły, ale i urzędy czy szkoły. Tam też najczęściej dochodzi do burzenia kościołów czy kaplic
– podkreśla dr Lours.
Zdaniem szefa Obserwatorium Francuzi są przywiązani do architektury sakralnej, a mimo malejącej liczby katolików większość osób wciąż chce być pochowana na katolickich cmentarzach, co jest czynnikiem pomagającym przetrwać zabytkowym budynkom sakralnym we Francji, które unikają dzięki temu wyburzenia.
- Kościoły we Francji są również wielkimi muzeami, przechowują dzieła sztuki, jak m.in. obraz Hipolita Flandrina, który niestety spłonął w katedrze w Nantes
- dodaje dr Lours, który od lat apeluje o współpracę merostw, organizacji, fundacji oraz centrów turystycznych z parafiami w celu ochrony zabytków sakralnych.
Pytany o odbudowę katedry w Nantes dr Lours przypomina, że minister kultury szacuje, że jej odbudowa po pożarze wyniesie 3 lata, a przed rozpoczęciem prac rekonstrukcyjnych należy dokładnie oczyścić świątynię z pyłu.
Odnośnie rekonstrukcji katedry Notre Dame w Paryżu ekspert uważa, że 5 lat jest możliwym przedziałem czasowym ukończenia rekonstrukcji. "Jak do tej pory zaplanowane prace są wykonywane i wszystko idzie dobrze" - uważa dr Lours.
- Iglica zostanie odbudowana zgodnie z oryginałem, a teraz czekamy na decyzję w kwestii szkieletu konstrukcji, czy będzie z drewna czy z innego materiału
- tłumaczy.
- Francja ma duże doświadczenie w odbudowie gotyckich katedr; w czasie pierwszej wojny światowej zostały poważnie zniszczone 3 katedry: w Reims, Noyon oraz Soissons. Wszystkie trzy zostały dobrze zrekonstruowane
– mówi dr Lours.