Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Śmierć matki i trójki dzieci. Sekcja zwłok potwierdza zatrucie czadem

Wstępne wyniki poniedziałkowych sekcji zwłok matki i trójki dzieci w Chełmnie potwierdziły zatrucie czadem - poinformowała rzecznik prasowa toruńskiej prokuratury Izabela Oliver. W sprawie sporządzona zostanie opinia laboratoryjna.

Jak poinformowała wcześniej PAP, właścicielka mieszkania w Chełmnie usłyszała w poniedziałek zarzuty w tej sprawie.

Matka i troje dzieci zmarli wskutek zatrucia tlenkiem węgla w kamienicy w Śródmieściu Chełmna. Policję zaalarmowała siostra ofiary. Strażacy po przybyciu na miejsce zdarzenia wykryli bardzo duże stężenie tlenku węgla.

Wstępne wyniki dzisiejszych sekcji zwłok matki i trójki dzieci potwierdziły podejrzenie zatrucia tlenkiem węgla. To ustalenie musi zostać potwierdzone laboratoryjnie. Konieczne jest badanie krwi

– wyjaśniła prokurator Oliver.

Prokuratura wszczęła w piątek śledztwo ws. nieumyślnego spowodowania śmierci matki i trójki dzieci w Chełmnie.

- Współwłaścicielce mieszkania Joannie M. został przedstawiony zarzut podżegania do podrobienia dokumentów. Miały one potwierdzić czynności przeglądu i kontroli pieca gazowego. Próbowała uzyskać taki dokument już po ujawnieniu tej tragedii. Obowiązek takich przeglądów wynika z prawa budowlanego. Kobieta chciała użyć tego sfałszowanego dokumentu jako autentycznego – powiedziała PAP w poniedziałek prokurator Oliver.

W związku z obawą matactwa kobieta została tymczasowo aresztowana na miesiąc. Sąd podzielił opinię prokuratury w tej sprawie co do zasadności takiego środka zapobiegawczego.

Joannie M. grozi od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

Teraz śledczy będą mieli czas na zbadanie m.in., czy zachodzi związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy brakiem aktualnego przeglądu a śmiercią czterech osób. Konieczne będą opinie biegłych m.in. związanych z realizacją norm prawa budowlanego. - Nie przesądzamy, czy zarzut postawiony dziś podejrzanej jest ostateczny - przekazała PAP prokurator Oliver.

Do zdarzenia doszło na parterze dwukondygnacyjnego budynku. Zmarła 31-letnia matka, a także syn w wieku 2 lat i córki w wieku 7 i 12 lat. Odkrycia dokonali strażacy. Interweniowali po zgłoszeniu rodziny, która była zaniepokojona brakiem kontaktu z krewną.

Dom, w którym doszło do tragedii, to mała kamienica na obrzeżach chełmińskiej Starówki. Nikt wcześniej nie zgłosił jednak służbom, że w budynku dzieje się od kilku dni coś niepokojącego.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane