Rzeczniczka Centralnego Biura Śledczego Policji podinspektor Iwona Jurkiewicz poinformowała, że policjanci z gdańskiego CBŚP uzyskali, a następnie potwierdzili informację, że na pokładzie statku płynącego z Singapuru do portu w Gdańsku, mogą znajdować się papierosy.
- Nielegalny towar miał być ukryty w kontenerach, w których według dokumentacji przewozowych miały znajdować się akcesoria budowlane, takie jak okna, drzwi, czy ceramika
- podkreśliła policjantka.
Wyjaśniając okoliczności sprawy, policjanci nawiązali ścisłą współpracę z funkcjonariuszami Pomorskiego Urzędu Celno–Skarbowego w Gdyni. - Policjanci CBŚP wspólnie z funkcjonariuszami KAS ustalili, że odbiorcą deklarowanego towaru, czyli "akcesoriów budowlanych" miała być jedna z warszawskich firm - podała podinspektor.
- Po odbiór kontenerów zgłosił się jednak przedstawiciel firmy z województwa łódzkiego, który usiłował je rozładować w jednym z wynajętych magazynów. Funkcjonariusze zatrzymali dwóch kierowców oraz właściciela firmy transportowej
- przekazała rzeczniczka KAS Anita Wielanek.
- Po otwarciu kontenerów okazało się, że wewnątrz zamiast materiałów budowlanych znajduje się blisko 33 mln szt. papierosów bez znaków akcyzy
- dodała rzeczniczka KAS.
Zatrzymani kierowcy zostali doprowadzeni do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, gdzie usłyszeli zarzuty m.in. paserstwa akcyzowego. Natomiast właściciel firmy decyzją sądu został aresztowany na trzy miesiące.
- Wartość zabezpieczonego towaru wyniosła blisko 25 mln zł. Gdyby taka ilość nielegalnych papierosów trafiła na polski rynek bez uiszczenia opłat podatku VAT, akcyzy i cła, Skarb Państwa byłby narażony na uszczuplenia wynoszące około 40 mln zł
- dodała rzeczniczka CBŚP.