Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Skoczył "na główkę", skończy na wózku?

Młody mężczyzna doznał poważnego urazu kręgosłupa po tym, gdy z pomostu skoczył do płytkiej wody "na główkę" - poinformowała policja. Tego rodzaju zachowania od lat są wskazywane jako najprostsza droga do niepełnosprawności.

Autor:

Oficer prasowa policji w Szczytnie Izabela Cyganiuk poinformowała, że do nieszczęśliwego zdarzenia doszło w gminie Jedwabno na Jeziorze Warchały. Akwen ten słynie z tego, że płycizna utrzymuje się nawet na znaczniej odległości od brzegu.

-32-latek według świadków kilka razy skakał z pomostu "na główkę". Był pijany, a miejsce, w którym wypoczywał, nie było strzeżone przez ratownika - powiedziała oficer prasowa szczycieńskiej policji. Cyganiuk powiedziała, że po feralnym skoku mężczyzna zaczął się topić, był sparaliżowany. Z wody wyciągnęli go świadkowie, którzy na brzegu skutecznie prowadzili reanimację. Prosto z plaży 32-latka do szpitala zabrał helikopter ratowniczy.

"Od dawna nie było podobnego zdarzenia" - przyznała Cyganiuk.

Skoki "na główkę" z pomostów do jezior są wskazywane jako najprostsza droga do poważnych urazów kręgosłupa, często skutkujących poważną niepełnosprawnością.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane