Na konferencji prasowej marszałek Brzezin powiedział, że samorząd wojewódzki złożył 45 projektów do programu Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych, który ma wspomóc samorządy i złagodzić skutki pandemii COVID-19. Projekty samorządu województwa opiewały na 1 mld zł.
"Niestety, nasze województwo zostało mocno ograniczone w dotacjach. Dofinansowanie otrzymały tylko 4 projekty o wartości 5 mln zł. Wyrażamy nasze niezadowolenie z podziału Funduszu Inwestycji Lokalnych. Apeluję do wojewody i posłów Zjednoczonej Prawicy, aby lobbowali za naszym województwem, bo tu nie chodzi o podziały i ideologie, ale o region i społeczeństwo"
– podkreślił.
Wskazał, że region warmińsko-mazurski, który jest mocno dotknięty przez pandemię, by wybrnąć z trudnej sytuacji, potrzebuje pieniędzy.
Przypomniał, że gdy samorząd wojewódzki dzieli pieniądze na szpitale i służbę zdrowia, to nie kieruje się myślą, czy są to szpitale samorządowe, czy resortowe, i podobnego podejścia oczekuje od strony rządowej.
Prezydent Elbląga Witold Wróblewski wskazał, że pieniądze unijne czy z budżetu państwa są pieniędzmi publicznymi i powinny być przydzielane według jasnych kryteriów.
Poseł PSL Urszula Pasławska oceniła, że niejasny podział pieniędzy z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych to "prywata dokonana na pieniądzach publicznych".
Wsparcie z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych, finansowane z tzw. środków covidowych, ma charakter inwestycyjny. Rząd dotąd skierował na ten cel, mający być tarczą inwestycyjną dla samorządów, ogółem 12 mld zł. W pierwszym podziale pieniądze z RFIL (6 mld zł) kierowano latem do gmin i powiatów zgodnie z algorytmem uwzględniającym m.in. wielkość jednostki samorządowej i tzw. współczynnik zamożności.
Ostatnio rozstrzygnięto pierwszy nabór wniosków samorządów do RFIL, z ogólnopolską pulą 4,35 mld zł. W następnych dniach formułę tego podziału zaczęły kwestionować samorządy, które mimo złożonych wniosków nie otrzymały pieniędzy lub otrzymały ich bardzo mało.