Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie ma informacji o Polakach poszkodowanych w związku z operacją USA i Izraela przeciwko Iranowi.
Jednocześnie resort informuje, że liczba Polaków przebywających w rejonie konfliktu może sięgać tysięcy. Brakuje dokładnych szacunków, bo nie wszyscy są zarejestrowani w systemie Odyseusz. Wciąż nie organizuje też realnej pomocy obywatelom, którzy utknęli w krajach zagrożonych.
Wczoraj zapytaliśmy MSZ o polskie dzieci, przebywające obecnie w miejscach, które mogą stać się celem działań odwetowych Iranu. Rzecznik resortu, Maciej Wewiór przyznał w rozmowie z nami, że na Bliskim Wschodzie przebywają osoby nieletnie, ale ministerstwo nie jest w stanie wskazać, ile ich jest.
Więcej w tekście: Małoletni obywatele RP na Bliskim Wschodzie. MSZ... nie planuje ich ewakuacji
"Sikorski do dymisji"
Jednocześnie, w mediach społecznościowych pojawia się wiele wypowiedzi osób, którym udało się wrócić do kraju. Większość z nich, nie zostawia na rządzie, a przede wszystkim na MSZ, suchej nitki.
Gorzkie słowa w TVP Info: „Nie mieliśmy żadnego wsparcia, jeśli chodzi o Polskę. Zostaliśmy pozostawieni sami sobie.” Polka po wydostaniu się z Dubaju.
— Sebastian Kaleta (@sjkaleta) March 3, 2026
Żadnej ewakuacji, żadnego wsparcia na miejscu. Właśnie tak MSZ Sikorskiego dba o polskich obywateli. WSTYD. pic.twitter.com/F8BkRBb7gQ
Facet przyleciał z Dubaju i mowi o sytuacji:
— AniaBurnosN🌹❤️ (@AnnaBurnosN1) March 3, 2026
Nie bylo naszego państwa wcale ,Ambasada nic nikt, sie do nas nie odzywał. Nikt kompletne zero " Tutaj w Polsce nikt nie odbiera telefonów po prostu skandal! Tak dba o swoich obywateli Tusk i jego rząd .Oceńcie sami . pic.twitter.com/fypRYYVDb6
Postawę resortu ocenił dziś w gorzkich słowach Przemysław Czarnek (PiS).
MSZ, które jakiegoś pana Wewióra wysyła, który mówi, że nie pomagamy na jakąkolwiek skalę - bo mniejsze państwa mogą pomagać na małą skalę. A my co? Na żadną skalę nie pomagamy. Ludzie są zostawieni w strefie wojny, bez jakiejkolwiek informacji. To jest ministerstwo do skasowania.
– skomentował.
I dalej: "Nie mówię o wysyłaniu samolotów, bo o tym decydują specjaliści - gdzie można lecieć, gdzie nie. Mówię o kontakcie z Polakami za granicą. Nie było żadnego".
Jeśli by pan wczoraj oglądał Wydarzenia w Polsacie, w którym pan pracuje, to by pan widział Polaków, którzy gdyby sami się nie zorganizowali na grupach WhatsAppowych, to by nie wiedzieli w ogóle, co ze sobą zrobić. Gdzie jest konsulat, prawo konsularne nieprzestrzegane przez tego samego Sikorskiego? Sikorski natychmiast do dymisji
– podsumował.
Przemysław Czarnek w bardzo ostrych słowach o postawie MSZ:
— Pan_komentator (@PanP23929) March 4, 2026
„Ja mówię o kontakcie z Polakami za granicą… nie było żadnego”.
„Gdzie jest konsulat?
Gdzie jest prawo konsularne, nieprzestrzegane przez tego samego Sikorskiego?
Sikorski natychmiast do dymisji”.
Rząd zostawił… pic.twitter.com/JBEVEpJOYT