Dziś w Senacie odbyła się uroczystość wręczenia senatorom nowej kadencji zaświadczeń o wyborze. W senackich ławach zasiądzie 48 senatorów PiS, 43 - Koalicji Obywatelskiej, 3 - PSL, 2 - Lewicy oraz czworo senatorów, którzy startowali z własnych komitetów. Zaświadczenia o wyborze wręczył senatorom-elektom przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Wiesław Kozielewicz.
Przed uroczystością Karczewski pytany przez dziennikarzy, na ile ocenia szansę, że PiS będzie miał większość w Senacie, odpowiedział:
"Wysoko, dlatego, że mamy największą liczbę Senatorów - 48"
Na uwagę, że do większości brakuje 2-3 osób i to solidna przewaga, powiedział, że nie należy tego odbierać w ten sposób.
"Na pewno się zmieni. Są rozwiązania przed nami"
- podkreślił.
Karczewskiego zapytano, czy najbliższa kadencja Senatu będzie łatwiejsza czy trudniejsza od mijającej
"Będzie na pewno trudna, bardzo trudna kadencja, ale z drugiej strony bardzo ciekawa"
- podkreślił.
Na uroczystości obok obecnych i przyszłych senatorów byli także m.in. wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha, I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf, szefowa Krajowego Biura Wyborczego Magdalena Pietrzak.
W związku z tym, że w obecnej kadencji trzy mandaty przypadły kandydatom niezależnym, kojarzonym jednak z opozycją, wszystkie ugrupowania opozycyjne razem dysponują w Senacie większością 51 senatorów. Chodzi o byłego prezesa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego, dotychczasowego prezydenta Nowej Soli Wadima Tyszkiewicza oraz byłego sekretarza generalnego PO Stanisława Gawłowskiego.