Projekt ustawy prezydenta o KRS zakłada m.in, że Sejm wybierałby nowych członków Rady-sędziów większością 3/5 głosów na wspólną czteroletnią kadencję; w przypadku klinczu każdy poseł mógłby głosować w imiennym głosowaniu tylko na jednego kandydata spośród zgłoszonych.
Czytaj więcej: Proces powoływania nowych członków KRS potrwa
Marszałek Senatu odnosząc się do prezydenckiej propozycji wyboru członków KRS-u powiedział dziś:
Ryzykowne wydaje mi się zastosowanie wyboru sędziów KRS w sytuacji, gdyby mechanizm sejmowy 3/5 nie zadziałał. To może doprowadzić do uniemożliwienia wyboru sędziów. Tymczasem państwo i instytucje muszą funkcjonować.
Dlatego - jak mówił Karczewski - trzeba będzie poszukać innego rozwiązania.
Marszałek Senatu - po tym, jak prezydent Andrzej Duda przedstawił swoje propozycje dotyczące zmian w ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa - zauważył, że Senat również mógłby wziąć udział w wyborze sędziów do KRS. Zaznaczył, że jest kwestią dyskusji to, czy w sytuacji pata potrzebna będzie w Senacie większość 3/5 czy 2/3 głosów.
To jest mój autorski pomysł, nie był on konsultowany z kierownictwem partii, ten pomysł przewijał się już także w moich rozmowach z prezydentem, z udziałem marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego
- powiedział dziś marszałek Senatu.
Pytany o reakcję czołowych polityków PiS na jego propozycję, Karczewski powiedział, że "jest takie życzliwe spojrzenie na to, ale nie ma jeszcze decyzji politycznej".
Marszałek podkreślił, że rozmowy nt. projektów dot. KRS i SN będą się toczyć także na środowym spotkaniu kierownictwa PiS. Jak dodał, mogą na nim paść też i inne propozycje.