Głosowanie poprzedziła debata parlamentarna, która miała bardzo emocjonalny i burzliwy przebieg. Posłowie opozycji ustawili na mównicy m.in. portret dziewczynki migranckiej z granicy polsko-białoruskiej. Wnioskom i zapytaniom poselskim towarzyszyły liczne okrzyki z sali plenarnej.
"Za" przedłużeniem stanu wyjątkowego głosowało 237 posłów - w głównej mierze przedstawiciele klubów PiS, Konfederacja oraz Kukiz'15. Przeciwko byli politycy KO i Lewicy. Od głosu wstrzymało się m.in. PSL, Porozumienia oraz koło Polskie Sprawy.
Stan wyjątkowy obowiązuje od 2 września w przygranicznym pasie z Białorusią, czyli w części województw podlaskiego i lubelskiego. Obejmuje 183 miejscowości. Został wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta, wydanego na wniosek Rady Ministrów. Przedstawiciele rządu uzasadniali konieczność wprowadzenia stanu wyjątkowego tym, że reżim Alaksandra Łukaszenki prowadzi "wojnę hybrydową", używając do tego migrantów, oraz rosyjskimi ćwiczeniami wojskowymi Zapad, których aktywna część trwała w dniach 10 -16 września.
Rząd we wtorek zwrócił się do prezydenta w sprawie przedłużenia stanu wyjątkowego o 60 dni. Andrzej Duda wniosek do Sejmu podpisał w środę.
Stan wyjątkowy można przedłużyć tylko raz.