Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Sędzia Sądu Najwyższego kreśli scenariusz w sprawie TK. "Najprawdopodobniej dojdzie do zatrzymania"

Wkrótce nastąpi następny etap tej zapowiadanej przeze mnie miesiąc temu hucpy, czyli „przegłosowanie” przez osoby podające się za sędziów TK uchylenia immunitetu Prezesowi TK, prokuratura zaś „zawiesi go” w czynnościach i najprawdopodobniej dojdzie do zatrzymania. Oczywiście wszystkie te działania będą bezprawne - przekazał w mediach społecznościowych sędzia Sądu Najwyższego, wieloletni dyrektor w Trybunale Konstytucyjnym Kamil Zaradkiewicz.

O godz. 9 w gabinecie Prezydium Sejmu Maciej Berek podpisał dokumenty i bez złożonego legalnie ślubowania udał się do budynku Trybunału Konstytucyjnego. Wcześniej na miejsce udała się policja. Mundurowi siłowo usunęli stamtąd pokojowo protestujących.

Berek, wraz z sędziami, którzy nie złożyli ślubowania wobec prezydenta, wszedł do budynku Trybunału. Nie zostali przez prezesa TK dopuszczeni do części wyłącznej dla sędziów. Po niedługim czasie Berek i pozostali anty-sędziowie opuścili budynek Trybunału.

- Pan Maciej Berek nie nawiązał stosunku służbowego i nie został dopuszczony do orzekania. Tak będzie do czasu uzyskania odpowiedzi od pana prezydenta, czy uznaje on to ślubowanie za złożone wobec niego. Dzisiaj wyślę w tej sprawie pismo do pana prezydenta i zobaczymy, jaka będzie jego odpowiedź - poinformował dzisiaj prezes TK, Bogdan Święczkowski.

Nie jest jednak wykluczone, że wariant przygotowany przez koalicję 13 grudnia dotyczący przejęcia Trybunału - stanie się faktem.

Zaradkiewicz: Wszystko będzie bezprawne

O takim scenariuszu pisze prof. Kamil Zaradkiewicz, sędzia SN.

Przed miesiącem wskazywał, że "nominaci reżimu do TK będą tworzyć pseudoTK, czyli atrapę Trybunału, i zignorują wymagania zaprzysiężenia i inne ustawowe, powołując się na to, że ustawa ich nie wiąże, bo podlegają wyłącznie Konstytucji".

Dziś - tak ocenił sytuację.

Wkrótce nastąpi następny etap tej zapowiadanej przeze mnie miesiąc temu hucpy, czyli „przegłosowanie” przez osoby podające się za sędziów TK uchylenia immunitetu Prezesowi TK, prokuratura zaś „zawiesi go” w czynnościach i najprawdopodobniej dojdzie do zatrzymania. Oczywiście wszystkie te działania będą bezprawne

- dodał prof. Zaradkiewicz.

Korneluk: Sytuacja dzisiaj uległa zmianie

Taki scenariusz wynika częściowo z dzisiejszej wypowiedzi Dariusza Korneluka kierującego pracami Prokuratury Krajowej.

Dziś rano w radiowej Trójce był pytany, "kiedy prokuratura wystąpi z wnioskiem o uchylenie immunitetu prezesa TK w związku z toczącym się śledztwem ws. przekroczenia uprawnień i łamania praw pracowniczych sędziów Trybunału".

Prok. Korneluk przypomniał w odpowiedzi, że jest kilka postępowań, w których rola „pana Bogdana Święczkowskiego jest od strony prawnokarnej rozpatrywana i analizowana”.

Wskazał, że powołany przez prokuratora generalnego, a działający w Prokuraturze Krajowej zespół bada postawę Święczkowskiego względem sędziów, a w szczególności kwestię „łamania praw pracowniczych z art. 218 Kodeksu karnego, czyli niedopuszczenia sędziów do orzekania”. Przypomniał, że w tym postępowaniu zarzuty usłyszało dwoje pracowników Trybunału, tj. dyrektor Kancelarii TK oraz komendantowi Straży Trybunalskiej.

Pytany o zakończenie innych postępowań, związanych z zakupem narzędzi określanych w mediach jako Hermes i Pegasus, i próbę uchylenia immunitetu Święczkowskiego, Korneluk odparł:

- Ta sytuacja dzisiaj, sytuacja w Trybunale Konstytucyjnym, uległa znacznej zmianie. (...) Liczę na to, że jeżeli pojawią się wnioski (o uchylenie immunitetu), to one będą w sposób właściwy rozpoznane przez TK, a w szczególności z udziałem sędziów właściwie powołanych.

Scenariusz Kalisza

Podobny scenariusz przedstawił przed miesiącem przez członka Państwowej Komisji Wyborczej, Ryszarda Kalisza.

On także uznaje, że wybrani w marcu 2026 r. kandydaci do TK są "prawidłowo wybranymi sędziami", których prezes Trybunału Konstytucyjnego, Bogdan Święczkowski, nie dopuszcza do pełnienia urzędu.

- Ergo, popełnia przestępstwo przekroczenia uprawnień. Dwa, w stosunku do funkcjonariuszy państwa uniemożliwia im wypełnianie swoich obowiązków - konstatował Kalisz.

Były polityk lewicy zaznaczył wówczas, że "państwo powinno działać".

[Święczkowski] popełnia przestępstwo codziennie, można to stwierdzić, i państwo powinno działać na gorącym uczynku, i wtedy immunitet nie obowiązuje

- zadeklarował Ryszard Kalisz w TVN24.

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska