Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Ruch prezesa TK ws. Berka. "Wyślę pismo do prezydenta Nawrockiego"

- Pan Maciej Berek nie nawiązał stosunku służbowego i nie został dopuszczony do orzekania. Tak będzie do czasu uzyskania odpowiedzi od pana prezydenta, czy uznaje on to ślubowanie za złożone wobec niego. Dzisiaj wyślę w tej sprawie pismo do pana prezydenta i zobaczymy, jaka będzie jego odpowiedź - oświadczył prezes TK Bogdan Święczkowski.

Autor:

Pod siedzibą Trybunału Konstytucyjnego po informacji, że w Sejmie Maciej Berek doszło do pseudoślubowania byłego polityka rządu Donalda Tuska na sędziego TK, pojawiła się masa policji. Doszło do użycia siły ze strony funkcjonariuszy, którzy zaczęli naciskać na tłum. W wyniku tych działań poszkodowani zostali demonstrujący tam członkowie KGP i ROG, ale i posłowie obecni na miejscu.

Jedną z osób, która ucierpiała, był Adam Borowski, szef warszawskiego Klubu Gazety Polskiej.

- Niestety pan Adam Borowski zasłabł, trzeba było go ratować

- przyznał później obecny na miejscu poseł PiS Michał Kowalski

Następnie Maciej Berek wraz z resztą anty-sędziów Trybunału Konstytucyjnego wszedł do budynku TK z obstawą funkcjonariuszy SOP. Prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuścił ich do orzekania. Anty-sędziowie po kilkudziesięciu minutach opuścili budynek TK .

Następnie przed gmachem TK pojawił się prezes instytucji Bogdan Święczkowski.

Szanowni Państwo, przede wszystkim jestem bardzo zatroskany losem Adama Borowskiego. Mam nadzieję, że nic mu się nie stało. Pod Trybunałem Konstytucyjnym dzieją się rzeczy niebywałe. Mam nadzieję, że pan Adam Borowski szybko dojdzie do zdrowia

– powiedział.

Następnie zaapelował: Bardzo proszę o nieeskalowanie sytuacji i obniżenie poziomu emocji. W Trybunale nie dzieje się nic złego. Pięć osób, które nie złożyły ślubowania wobec pana prezydenta, opuściło Trybunał Konstytucyjny".

Pan Berek nie został dopuszczony, nie nawiązał stosunku służbowego i nie został dopuszczony do orzekania. Tak będzie do czasu uzyskania odpowiedzi od pana prezydenta, czy uznaje on to ślubowanie za złożone wobec niego. Dzisiaj wyślę w tej sprawie pismo do pana prezydenta i zobaczymy, jaka będzie jego odpowiedź

– oznajmił.

Święczkowski zaznaczył, że dalszy rozwój sytuacji będzie zależał od stanowiska prezydenta Karola Nawrockiego. Jak wyjaśnił, jeżeli głowa państwa uzna ślubowanie Berka za skutecznie złożone wobec prezydenta, będzie on mógł objąć urząd. Do tego czasu prezes TK nie zamierza dopuścić go do orzekania.

Jeżeli pan prezydent uzna, że było to ślubowanie złożone wobec niego, wówczas pan Berek obejmie urząd i rozpocznie urzędowanie. Jeżeli nie, wszyscy będą musieli poczekać do rozstrzygnięcia sporu kompetencyjnego. W tej chwili wszystko zależy od pana prezydenta. Będę czekał na stanowisko pana prezydenta

– powiedział.

Prezes Trybunału odniósł się również do samej formy ślubowania złożonego w Sejmie. Ocenił, że ceremonia przeprowadzona w obecności marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i Małgorzaty Kidawy-Błońskiej stanowiła „rażące naruszenie” przepisów ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym.

Święczkowski był także pytany o wydarzenia przed siedzibą TK i osoby, które ucierpiały podczas działań policji. Przyznał, że do takich sytuacji nie powinno dochodzić, jednocześnie wskazując, kogo uważa za odpowiedzialnego za eskalację.

Takie rzeczy nie powinny się dziać. Jest mi bardzo przykro, że doszło do takiej sytuacji. Pan Berek zarzucił mi, iż to jest moja odpowiedzialność, że do takiej sytuacji dochodzi. Ja uważam, że to jest odpowiedzialność tych osób, które nie złożyły ślubowania wobec pana prezydenta

– stwierdził.

Następnie przekazał, że osoby, które złożyły ślubowanie bez fizycznego udziału prezydenta, próbowały dostać się do części sędziowskiej budynku Trybunału. Jak podkreślił, osobiście nie dopuścił ich do tej części gmachu.

Osoby, które nie złożyły ślubowania, próbowały wejść do części sędziowskiej. Uniemożliwiłem im wejście do tej części budynku, ponieważ nie miały mojej zgody na przebywanie w miejscu, w którym urzędują sędziowie Trybunału Konstytucyjnego

– relacjonował.

Prezes TK dodał, że "dwie z tych osób, uznających się za sędziów, a niebędących sędziami, zostały objęte ochroną Służby Ochrony Państwa".  Święczkowski ponownie zwrócił się też z apelem do koalicji 13 grudnia. 

Mam nadzieję, że polski parlament i polski rząd zrozumieją, że Trybunał Konstytucyjny jest konstytucyjnym organem władzy sądowniczej

– podkreślił.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka