Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Jakie to było łatwe do przewidzenia... Sędziowie nie mieli zgody na dalsze orzekanie, ale jest nowa KRS

Sądem Apelacyjnym w Lublinie od kilku miesięcy kierują sędziowie, którzy nie otrzymali od Krajowej Rady Sądownictwa zgody na dalsze orzekanie po ukończeniu 65. roku życia. Taką sytuację akceptował minister Waldemar Żurek. Niedawno jednak zmienił się skład KRS, a na to chyba czekano... Sędziowie Jerzy Nawrocki oraz Barbara du Château wysłali do Rady pismo, w którym chcą, aby ponownie zająć się ich sprawą. Czyli nie uznają wcześniejszych rozstrzygnięć? „Do tego się to sprowadza" - przyznał s. Jarosław Łuczaj, obecny rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa.

Portal Niezalezna.pl opisywał zdumiewającą sytuację w Sądzie Apelacyjnym w Lublinie. Jego prezes Jerzy Nawrocki oraz wiceprezes Barbara du Château skończyli 65 lat. To wiek, w którym sędziowie przechodzą w stan spoczynku, czyli na emeryturę. Zgodnie z polskim prawem, mogą orzekać dalej wyłącznie, gdy zgodę wyrazi Krajowa Rada Sądownictwa. 

Nawrocki i du Château chcieli skorzystać z tej możliwości, złożyli stosowne wnioski, ale KRS odmówiła. Z kolei Sąd Najwyższy negatywnie rozpoznał ich odwołania. Na emeryturę jednak nie przeszli, nadal wykonywali swoje obowiązki. Zarówno orzecznicze, jak administracyjne w kierowaniu sądem. Jak to możliwe?

Interwencja ministra

Po publikacjach Niezalezna.pl zareagował resort kierowany przez Waldemara Żurka. 

"Ministerstwo Sprawiedliwości informuje, że sędziowie Jerzy Nawrocki i Barbara du Château pozostają na stanowisku Prezesa i Wiceprezesa Sądu Apelacyjnego w Lublinie. Na 6 miesięcy przed ukończeniem 65. roku życia, sędziowie złożyli do Krajowej Rady Sądownictwa oświadczenia o woli dalszego zajmowania stanowiska sędziego. Do dokumentu dołączyli stosowną informację o stanie zdrowia, potwierdzającą możliwość dalszego sprawowania funkcji"  

– potwierdzono w komunikacie. Podobnie jak i fakt, że wobec negatywnej uchwały KRS, sędziowie złożyli odwołanie do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, ale zostało ono oddalone. 

Równocześnie jednak uznano: 

"Wobec braku prawidłowo ukształtowanej Krajowej Rady Sądownictwa postępowanie dotyczące dalszego zajmowania stanowiska przez Prezesa i Wiceprezesa Sądu Apelacyjnego w Lublinie po osiągnięciu wieku uprawniającego do przejścia w stan spoczynku nie zostało zakończone. W konsekwencji sędziowie Jerzy Nawrocki i Barbara du Château pozostają na zajmowanych stanowiskach. Ponadto Sąd Rejonowy Lublin-zachód w Lublinie, VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych udzielił sędziom Jerzemu Nawrockiemu i Barbarze du Château zabezpieczenia roszczenia o ustalenie stosunku służbowego sędziego w stanie czynnym".

Przypomnijmy, Nawrocki i du Château z własnej inicjatywy złożyli wniosek do KRS oraz odwołanie SN. A kiedy zapadły negatywne dla nich decyzji - wtedy pojawił się resort sprawiedliwości, uznając, że decyzje/orzeczenia rzekomo są nieważne. 

"Sprawa się wyczyści"

Gdy w marcu zbieraliśmy informacje o sytuacji w lubelskim sądzie, rozmawialiśmy m.in. z sędzią Magdalena Kuczyńska, rzecznikiem SA. Stwierdziła wówczas: "decyzje podejmowane przez Krajową Radę Sądownictwa są niekiedy kwestionowane z uwagi na status tego organu". 

"Kończy się niedługo, w maju, kadencja tego organu. Być może sprawa się wówczas wyczyści i wyjaśni"

- dodała.

Nowe pisma

Okazało się, że sprawa rzeczywiście ma ciąg dalszy po zmianach w Krajowej Radzie Sądownictwa. Jak ustalił portal Niezalezna.pl, dwa dni temu do KRS wpłynęły nowe pisma sędziów Nawrockiego i du Château.

„O zajęcie stanowiska w przedmiocie pierwotnych wniosków z powołaniem się na zabezpieczenie sądu pracy oraz ze wskazaniem, że KRS w poprzednim kształcie nie spełniała wymogów konstytucyjnych, a Izba Kontroli Nadzwyczajnej nie jest sądem” – stwierdził s. Jarosław Łuczaj, członek KRS. – „Krajowa Rada będzie się dopiero tym problemem zajmowała”. 

Wprawdzie s. Łuczaj przekonuje, że sprawa zostanie przeanalizowana przez właściwy zespół, który przedstawi propozycję rozwiązania na posiedzeniu plenarnym (być może jeszcze w lipcu), ale dość łatwo przewidzieć finał – KRS zapewne wyrazi zgodę na dalsze orzekanie Nawrockiego i du Château.

W jaki sposób "obejdą" wcześniejszą uchwałę KRS i orzeczenie SN? Zapytaliśmy również o to. Sędzia Łuczaj przekazał, że pismo sędziów z Lublina to nie jest wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy, a zajęcia stanowiska co do ich sytuacji 

„To jak autor pisma je określi ma drugorzędne znaczenie wobec tego, czego de facto dotyczy, czego się domaga i jaki jest stan” – stwierdził rzecznik Rady. – „Oni wnoszą o to, żeby zająć stanowisko odnośnie ich wniosków, które złożyli pierwotnie”.

Czyli nie uznają wcześniejszych rozstrzygnięć?

„Do tego się to sprowadza. Rzeczywiście w tych pismach jest odwołanie się do niekonstytucyjnego kształtu KRS-u i do kwestii tego, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej nie jest sądem w rozumieniu prawa przede wszystkim europejskiego” - usłyszeliśmy.

Na wszelki wypadek jeszcze raz zapytaliśmy: Nawrocki i du Château chcą, żeby rozpoznać ich wnioski niejako po raz pierwszy przez „praworządne” instytucje.

„Tak można by było w uproszczeniu do tego podejść”

– przyznał sędzia Łuczaj.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska