"Kolejny incydent nad Bałtykiem z udziałem rosyjskiego samolotu rozpoznawczego IŁ-20. 40 km na północ od Ustki nasze myśliwce przechwyciły rosyjski samolot, który nie miał włączonych urządzeń identyfikacyjnych i stwarzał zagrożenie dla lotnictwa cywilnego"
- napisał Władysław Kosiniak-Kamysz na platformie X.
Zaznaczyła przy tym, że nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
Kolejny incydent nad Bałtykiem z udziałem rosyjskiego samolotu rozpoznawczego IŁ-20. 40 km na północ od Ustki nasze myśliwce przechwyciły rosyjski samolot, który nie miał włączonych urządzeń identyfikacyjnych i stwarzał zagrożenie dla lotnictwa cywilnego. Nie doszło do naruszenia… pic.twitter.com/UoIsUYm7mx
— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) September 3, 2026
To nie pierwszy raz, gdy polskie myśliwce monitorują rosyjską maszynę nad Bałtykiem. Na początku sierpnia maszyny zostały poderwane w związku z aktywnością rosyjskiego lotnictwa nad morskim akwenem. Dyżurna para przechwyciła wtedy samolot rozpoznawczy Ił-20M około 56 km na północny zachód od Koszalina.