Najbliższe wybory parlamentarne odbędą się jesienią 2027 roku. Od wielu miesięcy mówi się o możliwości stworzenia tzw. paktu senackiego partii prawicowych, który pozwoliłby opozycji na odbicie izby wyższej z rąk koalicji 13 grudnia. Najczęstszy scenariusz, który przewija się w tym kontekście w opinii publicznej to opcja paktu senackiego z udziałem PiS, Konfederacji oraz innych środowisk.
Inaczej wygląda to jednak w kontekście list wyborczych, jeśli chodzi o mandaty w Sejmie. Liderzy poszczególnych partii politycznych zapowiadają oddzielny start. Do czego innego dąży premier.
Portal "Wprost" pisał niedawno o kolejnym spotkaniu Donalda Tuska z koalicjantami, który miał zakomunikować otwarcie liderom partii rządzących, iż koniecznym jest wystartowanie z jednej listy wyborczej.
KO nadal pierwsza, ale to za mało
Koalicja Obywatelska pozostaje największym ugrupowaniem w najnowszym badaniu United Surveys by IBRiS, jednak sam wynik partii Donalda Tuska nie przekłada się na możliwość utrzymania władzy. Na KO chce głosować 30,6 proc. ankietowanych. To o 0,9 pkt proc. mniej niż w poprzednim badaniu.
Jeszcze bardziej niepokojący dla obozu rządowego jest wynik Lewicy. Formacja uzyskała 7,4 proc., tracąc 1,4 pkt proc. względem poprzedniego pomiaru. W przeliczeniu na mandaty KO miałaby 190 miejsc, a Lewica 30.
Razem daje to 220 posłów.
Do bezwzględnej większości potrzeba 231 mandatów. Tuskowi brakuje więc 11 głosów. Co istotne, w poprzednim badaniu ten sam układ KO-Lewica dawał jeszcze dokładnie 231 mandatów. W ciągu kilku tygodni większość stopniała więc do poziomu, który nie pozwala obecnemu premierowi na samodzielne utrzymanie władzy przy takim układzie.
Koalicjanci Tuska wypadają z gry
Jeszcze poważniejszy problem kryje się jednak w wynikach pozostałych ugrupowań tworzących obecny obóz rządowy.
PSL zdobywa 4,4 proc., a więc pozostaje poniżej pięcioprocentowego progu wyborczego. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja Polski 2050. Partia uzyskała zaledwie 0,5 proc. poparcia.
W praktyce oznacza to, że obecny układ polityczny nie miałby jak odtworzyć się w dotychczasowym kształcie.