Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Raków pokonał w Bełchatowie Jagiellonię

Premierowy gol w ekstraklasie Andrzeja Niewulisa i dwa trafienia z rzutów karnych Petra Schwarza zapewniły Rakowowi Częstochowa zwycięstwo nad Jagiellonią Białystok 3:2 (1:0) w 13. kolejce piłkarskiej ekstraklasy. Dla gości bramki zdobyli Maciej Makuszewski i Jesus Imaz.

Autor:

Raków Częstochowa - Jagiellonia Białystok 3:2 (1:0).

Bramki: 1:0 Andrzej Niewulis (17), 2:0 Petr Schwarz (52-karny), 2:1 Maciej Makuszewski (69), 3:1 Petr Schwarz (76-karny), 3:2 Jesus Imaz (90+3).

Żółta kartka – Raków Częstochowa: Marko Poletanovic, Patryk Kun, Fran Tudor, Petr Schwarz. Jagiellonia Białystok: Bartłomiej Wdowik, Taras Romanczuk, Ariel Borysiuk.

Sędzia: Mariusz Złotek (Stalowa Wola). Mecz bez udziału publiczności.

Raków Częstochowa: Branislav Pindroch - Kamil Piątkowski, Andrzej Niewulis, Petr Schwarz - Fran Tudor, Igor Sapała, Marko Poletanovic, Patryk Kun - Marcin Cebula (89. Piotr Malinowski), Vladislavs Gutkovskis, David Tijanic (84. Ivan Lopez Alvarez).

Jagiellonia Białystok: Pavels Steinbors - Paweł Olszewski, Bogdan Tiru, Bodvar Bodvarsson (55. Maciej Makuszewski), Bartłomiej Wdowik (46. Ariel Borysiuk) - Tomas Prikryl, Martin Pospisil (88. Fernan Lopez), Taras Romanczuk, Jesus Imaz, Fedor Cernych (83. Kamil Wojtkowski) - Jakov Puljic (83. Kris Twardek).


Z debiutującym w ekstraklasie słowackim bramkarzem Branislavem Pindrochem zamierzała wrócić na zwycięską ścieżkę drużyna Rakowa. Przed tygodniem serię dziesięciu ligowych meczów bez porażki wicelidera przerwał bowiem Śląsk Wrocław (0:1).

Zanim jednak piłkarze Jagiellonii zdążyli sprawdzić umiejętności nowego golkipera gospodarzy, mogli przegrywać. Już w pierwszej akcji w świetnej sytuacji częstochowian po zagraniu Patryka Kuna znalazł się David Tijanic. Słoweniec z pięciu metrów nie trafił jednak w bramkę gości. Później gra toczyła się pod dyktando podopiecznych trenera Marka Papszuna, którzy udokumentowali przewagę w 17. minucie.

Nieporadność obrońców wykorzystał niepilnowany w polu karnym obrońca Niewulis, którzy płaskim strzałem pokonał Pavelsa Steinborsa. Strata gola nie zmieniła nastawienia przyjezdnych, którzy przed przerwą bardzo rzadko gościli pod polem karnym rywala i nie oddali celnego strzału na bramkę Rakowa. Nadal inicjatywa należała do wicelidera.

Gospodarze w 38. minucie zdobyli drugiego gola, lecz trafienie Igora Sapały zostało anulowane po wideoweryfikacji z powodu pozycji spalonej Frana Tudora. Widowiskowa akcja tej dwójki mogła zakończyć się golem w końcówce pierwszej połowy, ale strzał Sapały minął słupek bramki Jagiellonii.

Obraz gry nie zmienił się po przerwie. Zasłużone prowadzenie częstochowian w 52. minucie podwyższył Schwarz, który pewnie wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Bodvara Bodvarssona na Tijanicu. Dziesięć minut później przed stratą trzeciej bramki Jagiellonię uratował Steinbors, który zatrzymał w sytuacji sam na sam Vladislavsa Gutkovskisa.

Później wreszcie odważniej zaatakowali goście, co przyniosło im gola kontaktowego. Zdobył go rezerwowy Makuszewski, który dobił piłkę po trafieniu w poprzeczkę z rzutu wolnego Jakova Puljica. Chwilę później Chorwat sam mógł wpisać się na listę strzelców, ale świetną interwencją popisał się Pindroch.

Kwadrans przed końcem spotkania Makuszewski oddalił swój zespół od wywalczenia choćby punktu. Pomocnik we własnym polu karnym sfaulował bowiem Kuna, a z jedenastu metrów znów nie pomylił się Schwarz. Dość niespodziewanie jednak emocje przyniósł doliczony czas gry, w którym drugiego gola dla drużyny Bogdana Zająca zdobył Hiszpan Imaz.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane