"Rada Miasta Włocławek wnioskuje o wstrzymanie praktycznie niemożliwych do realizacji przygotowań do wyborów powszechnych wyznaczonych na dzień 10 maja 2020 r. i przełożenie terminu wyborów na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej oraz procedur rejestracyjnych z nimi związanych"
- głosi stanowisko Rady Miasta Włocławka.
Uchwałę przyjęto stosunkiem głosów 15:7. Za głosowali radni Koalicji Obywatelskiej i Lewicy, a przeciwny był klub radnych PiS.
Wniosek o przyjęcie uchwały w tej sprawie na sesji rady przedstawił prezydent Włocławka Marek Wojtkowski.
Wojtkowski podkreślił, że wybory to nie tylko święto demokracji, ale również wielkie przedsięwzięcie organizacyjne.
"Przedkładam tę uchwałę, bo myślę, że potrzebna jest solidarna odpowiedzialność. Ja absolutnie tej odpowiedzialności się nie boję, bo mam świadomość konsekwencji jakie mogę ponieść. Informuję, że jako organ wykonawczy samorządu terytorialnego, tych wyborów nie przygotuję. Mówię to z pełną odpowiedzialnością za słowa i za konsekwencje. Czy wprowadzą komisarza do miasta, czy oskarżą mnie o niedopełnienie obowiązków, nie dbam o to. Historia kiedyś nas z tych działań rozliczy. Wychodzę z założenia, że zdrowie, a przede wszystkim życie ludzkie jest wartością nadrzędną"
- podkreślił.
Wojtkowski zaznaczył, że nie będzie szermował tymi wartościami, a nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa pracownikom, urzędu, osobom pracującym w komisjach i mieszkańcom, którzy będą chcieli przyjść zagłosować.
Przewodniczący klubu radnych PiS Janusz Dębczyński ocenił, że zachowanie prezydenta to czysta polityka.
"Pan prezydent ma prawo do swojej oceny sytuacji i do podejmowania w tym zakresie decyzji, brania za nie również odpowiedzialności. Myślę, że wystarczyłoby, żeby prezydent poinformował wysoką radę i mieszkańców, jakie stanowisko ma w tej sprawie, przekazał stanowisko odpowiednim władzom. I myślę, że wzmocnienie tego stanowiskiem radnych jest niepotrzebne"
- powiedział Dębczyński.