Wczoraj Naczelny Komitet Wykonawczy PSL przez ponad trzy godziny dyskutował, czy rekomendować Radzie Naczelnej decyzję w sprawie formuły startu w wyborach parlamentarnych i jak ta rekomendacja miałaby wyglądać. Dziś NKW zarekomenduje Radzie zaproszenie PO do wspólnego startu, ale bez ugrupowań lewicowych. Jeśli PO tego nie zaakceptuje, ludowcy wystartują samodzielnie jako PSL-Koalicja Polska.
W radiowej Trójce poseł Stronnictwa Piotr Zgorzelski potwierdził te ustalenia. Stwierdził też, że sobotnie posiedzenie Rady Naczelnej jest bardzo ważne "nie tylko z punktu widzenia wyborów, które są przed nami, ale także umeblowania sceny politycznej".
Wszyscy zgadzamy się co do tego, że Polsce potrzebna jest dobra formuła lewicowa i przygarnianie na pokład wszystkich z lewej i z prawej okazało się kontrproduktywne chociażby w wyborach do Parlamentu Europejskiego, gdzie Koalicja Europejska (PO, Nowoczesna, PSL, SLD, Zieloni) uzyskała dobry wynik, ale nie tak dobry, żeby można było uznać to za sukces. W naszym przekonaniu, i to wynika też z analiz i badań, należy stworzyć dwa bloki - jeden lewicowy, drugi centrowy. Chodzi o to, żeby nie tracić głosów, które mogą być zagospodarowane przez te dwa bloki na opozycji
- mówił Piotr Zgorzelski.
Poseł PSL dopytywany, czy mówiąc o koalicji z PO, oczekuje Platformy z "dobrodziejstwem inwentarza", Zgorzelski podkreślił, że PSL kieruje swoją ofertę do środowisk centrowych.
I nie widzimy możliwości, żeby na naszych listach znaleźli się ludzi lewicy
- dodał.