Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Protest przed budynkiem Ministerstwa Rolnictwa. W budynku strajk kontynuuje dwóch związkowców

Dziś odbywa się kolejna odsłona rolniczych protestów w Polsce. Grupa protestujących manifestuje pod budynkiem Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, gdzie wciąż strajk okupacyjny kontynuuje dwóch działaczy związkowych - Tomasz Obszański i Gabriel Janowski. - Walczymy o polskiego rolnika, polskie gospodarstwa rodzinne, walczymy o te wartości, które dzisiaj są na wsi - powiedział Obszański.

Autor:

Dziś działacze rolniczy w terenie mają odwiedzić biura poselskie rządzących. Posłowie i senatorowie mogą spodziewać się niespodzianek w postaci gnoju, słomy i płodów rolnych. Rolnicy zapowiadają, że swoje protesty będą powtarzać.

Protestujący próbowali m.in. wręczyć swoje postulaty parlamentarzystom PO we Wrocławiu, ale napotkali tam na nagłą "awarię drzwi". Rolnicy byli także obecni w biurze Marcina Kierwińskiego w Płocku, gdzie oprócz postulatów zostawili prezent w postaci skrzynki z gnojówką.

Protest odbywa się także pod budynkiem Ministerstwa Rolnictwa.

W siedzibie resortu wciąż protest okupacyjny kontynuują dwaj działacze związkowi - Tomasz Obszański, przewodniczący NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność" oraz Gabriel Janowski.

Większość uczestników strajku okupacyjnego zakończyło go po środowych rozmowach z kierownictwem resortu rolnictwa. Wcześniej deklarowano, że strajk będzie trwał do momentu rozpoczęcia rozmów rolników z szefem rządu, Donaldem Tuskiem.

- Jako "Solidarność" Rolników Indywidualnych jesteśmy dalej, będziemy tutaj dotąd, dokąd premier nie będzie realizował naszych postulatów. Walczymy o polskiego rolnika, polskie gospodarstwa rodzinne, walczymy o te wartości, które dzisiaj są na wsi

- zadeklarował Obszański.

- W środę długo czekaliśmy na spotkanie z premierem, który do nas nie przyjechał. W godzinach popołudniowych było spotkanie z ministrem Siekierskim i Kołodziejczakiem, byliśmy wszyscy. Rolnicy i sygnatariusze porozumień w Jasionce dostali informację ustną, że dopłata do zboże będzie w kwocie 300 zł do tony. To im wystarczyło, by opuścić teren ministerstwa, odejść od protestu i pojechać do domu. My, jako Solidarność RI zostaliśmy, deklaracje ustna to za mało, to niepoważne traktowanie polskich rolników, którzy walczą o to, byśmy mogli normalnie funkcjonować w naszym kraju i produkować zdrową polską żywność - dodał.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej