Prezydent zapewnił, że uczestnictwo w dorocznym spotkaniu rodziny olimpijskiej to dla niego wielkie przeżycie i okazja do kontaktu z polskimi sportowcami, którzy byli lub nadal są bohaterami rodaków.
"Wyciskali łzy z naszych oczu, zwłaszcza kiedy dzięki ich błyskotliwym występom mogliśmy usłyszeć >>Mazurka Dąbrowskiego<< i oglądać jak na najwyższy maszt jest wciągana biało-czerwona flaga. (...) Najbardziej jestem wdzięczny za to, że poznałem panią Irenę Szewińską. Nie ma jej już z nami, pozostało po niej wspomnienie. Pozostaje ona najbardziej utytułowaną multimedalistką olimpijską w Polsce. To wielka dama polskiego sportu i lekkiej atletyki"
- zaznaczył.
Podziękował też sportowcom za wszystkie sukcesy z 2019 roku oraz zwrócił uwagę, że kolejny zaczął się bardzo udanie.
"Od wielkiego sukcesu Dawida Kubackiego w Turnieju Czterech Skoczni. Oby to był dobry omen. Mam nadzieję, że jeszcze dziesiątki takich gratulacji będziemy w tym roku składać. Także piłkarzom po mistrzostwach Europy. W swoim Orędziu Noworocznym mówiłem, że będzie to rok wielkiego polskiego sukcesu, także w sporcie"
- podkreślił Duda.
Andrzej Duda dodał, pierwszy rok w drugim stuleciu istnienia Polskiego Komitetu Olimpijskiego będzie bardzo ważny. Jako powód wskazał zbliżające się igrzyska w Tokio. Podczas poprzedniej edycji zmagań olimpijskich w stolicy Japonii biało-czerwoni zdobyli 23 medale.
"Mam nadzieję, że te sukcesy będą powtórzone. Mam nadzieję, że wielu sportowców wyjedzie z Tokio szczęśliwych i uśmiechniętych. Medal olimpijski, przede wszystkim złoty, jest tym największym wyróżnikiem w sportach, które są na igrzyskach. Tych medali z całego serca chciałem państwu życzyć"
- zaznaczył.
Prezydent z rąk prezesa PKOl Andrzeja Kraśnickiego odebrał Order Zasługi PKOl.