Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Prezydent Katowic o przełożeniu wyborów prezydenckich

- Przełożenie wyborów uważam za rozsądną propozycję – ocenił prezydent Katowic Marcin Krupa. Jak zaznaczył, zdrowie i bezpieczeństwo mieszkańców są nadrzędnymi wartościami. - Wierzę w tej kwestii w zdrowy rozsądek decydentów – dodał.

Autor:

Apel o przełożenie wyborów sformułował też prezydent sąsiedniego Chorzowa Andrzej Kotala.

W opublikowanym w poniedziałek po południu facebookowym wpisie prezydent blisko 300-tysięcznych Katowic zaznaczył, że ostatnio często jest pytany o zdanie ws. wyborów prezydenckich. „Jestem przekonany, że dla nas wszystkich zdrowie i bezpieczeństwo mieszkańców są nadrzędnymi wartościami. Przełożenie wyborów uważam za rozsądną propozycję i będę popierał takie rozwiązanie. Wierzę w tej kwestii w zdrowy rozsądek decydentów” - napisał Marcin Krupa.

Ważne jest, byśmy jednak teraz koncentrowali nasze wysiłki na pilnych działaniach – na pomocy seniorom i osobom samotnym czy też ratowaniu przedsiębiorców i miejsc pracy. Wisława Szymborska napisała: "Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono" – serdecznie w tym miejscu dziękuję, że tak wielu z Was w różny sposób angażuje się w walkę z koronawirusem!

- dodał.

Tego samego dnia prezydent ponad 100-tysięcznego Chorzowa zapowiedział – również na Facebooku – apel do komisarza wyborczego w Katowicach o zmianę terminu wyborów. 

Prezydenci Katowic oraz Chorzowa dołączyli w ten sposób do kolejnych samorządowców z województwa śląskiego wyrażających w różny sposób sprzeciw wobec organizacji wyborów prezydenta RP w ogłoszonym terminie 10 maja - w warunkach epidemii COVID-19.

W czwartek z apelem o przesunięcie wyborów prezydenckich wystąpiła do marszałek Sejmu Elżbiety Witek prezydent Rudy Śląskiej Grażyna Dziedzic. W niedzielę swoje wystąpienia sformułowali m.in. prezydenci Sosnowca Arkadiusz Chęciński oraz Będzina Łukasz Komoniewski, który zapowiedział, że nie podpisze dokumentów dotyczących wyborów.

W niedzielę wieczorem prezydent Wodzisławia Śląskiego Mieczysław Kieca napisał, że jako prezydent miasta, osoba odpowiedzialna, pracodawca, syn i ojciec nie wyobraża sobie, "byśmy 10 maja mogli wziąć udział w uczciwych, solidnie przygotowanych wyborach". 

W poniedziałek prezydent Rybnika Piotr Kuczera uznał, że w perspektywie zorganizowania wyborów 10 maja jest zmuszany przez rząd do czegoś, co jest dla niego niemoralne i nieprzyzwoite. Kuczera, który przewodniczy też Śląskiemu Związkowi Gmin i Powiatów (140 samorządów, w tym wszystkie 19 miast na prawach powiatu w województwie śląskim), poinformował, że zrzeszeni w nim prezydenci, wójtowie i burmistrzowie są w trakcie podpisywania apelu do rządu ws. przesunięcia terminu wyborów.

Za niemożliwe uznał w poniedziałek przeprowadzenie w czasie epidemii wyborów w swoim mieście prezydent Gliwic miasta Adam Neumann. Wezwał on przy tym rząd do przekazania środków zabezpieczających, które miałyby zostać zapewnione na wybory, już teraz – potrzebującym ich ratownikom.

W sobotę rano Sejm uchwalił trzy ustawy tzw. tarczy antykryzysowej, które mają wesprzeć służbę zdrowia w zwalczaniu epidemii koronawirusa i zniwelować jej negatywne skutki dla gospodarki. Wśród przyjętych poprawek do specustawy znalazła się zaproponowana przez PiS zmiana Kodeksu wyborczego, umożliwiająca głosowanie korespondencyjne osobom na kwarantannie i ponad 60-letnim. PO zadeklarowała, że zmierza doprowadzić do rezygnacji z tego ostatniego rozwiązania w Senacie. Opozycja domaga się przesunięcia terminu wyborów.

Rzeczniczka PiS Anita Czerwińska przekonywała, że poprawka do kodeksu wyborczego była niezbędna, aby w obecnej "szczególnej" sytuacji umożliwić wszystkim obywatelom korzystanie z ich konstytucyjnego prawa wyborczego we wszystkich możliwych wyborach.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane